Barcelona rozbiła Feyenoord 5:1. Raphinha i Yamal dali koncert na otwarcie Ligi Mistrzów
mrogowski_photography / depositphots.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Barcelona nie zostawiła Feyenoordowi wiele miejsca na oddech. Już po trzech minutach gospodarze prowadzili, a później konsekwentnie dokładali kolejne argumenty, kończąc pierwszy mecz w fazie ligowej Ligi Mistrzów zwycięstwem 5:1.
Wynik FC Barcelona - Feyenoord Rotterdam dobrze oddaje różnicę między zespołami, choć goście potrafili odpowiedzieć w drugiej połowie. Dla drużyny Hansiego Flicka był to wieczór, w którym intensywność, jakość techniczna i skuteczność zagrały w jednej orkiestrze.
Raphinha otworzył mecz, a Barcelona nie zwolniła
Gospodarze od początku podnieśli pressing i szybko przenieśli ciężar gry pod bramkę Feyenoordu. W 3. minucie Raphinha wbiegł w pole karne i lewą nogą posłał piłkę w lewy dolny róg. Przy tym trafieniu asystował Lamine Yamal.
Drugi cios przyszedł w 22. minucie. Karim Adeyemi zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a piłka zatrzymała się w prawym górnym rogu. Podanie otwierające drogę do strzału posłał João Cancelo. Barcelona miała dwubramkową przewagę jeszcze przed przerwą i mogła spokojniej kontrolować tempo.
Po przerwie padły cztery gole
Feyenoord próbował wrócić do meczu, ale w 57. minucie znów trafiła Barcelona. Raphinha wykorzystał podanie Pedriego i uderzeniem z lewej nogi podwyższył na 3:0. Brazylijczyk skompletował dublet, a jego drugi gol był kolejnym przykładem tego, jak szybko gospodarze potrafili zamienić odzyskaną piłkę w konkretną sytuację.
W 77. minucie swój moment miał także Lamine Yamal. Skrzydłowy bezpośrednio z rzutu wolnego posłał piłkę w prawy dolny róg i ustalił wynik na 4:0. Feyenoord odpowiedział pięć minut później: Sem Steijn zamknął dośrodkowanie Gonçalo Borgesa i z bliska zdobył bramkę na 4:1.
Ostatnie słowo należało jednak do Barcelony. W 85. minucie Gabriel Jesus wygrał pojedynek w powietrzu po dośrodkowaniu Yamala i głową skierował piłkę do lewego dolnego rogu. Przy pięciu golach Barcelony Yamal miał więc udział przy trzech: zanotował dwie asysty i sam wpisał się na listę strzelców.
Mocny sygnał na początek
Barcelona rozpoczęła europejską kampanię od wyniku, który buduje pewność siebie, ale przede wszystkim potwierdza jej ofensywny potencjał. Raphinha był bezpośredni i skuteczny, Yamal ponownie decydował o tempie akcji, a zespół Flicka potrafił utrzymać koncentrację także po stracie gola.
Feyenoord miał swój moment, lecz różnica jakości była tego wieczoru wyraźna. Dla Barcelony zwycięstwo 5:1 jest nie tylko efektownym otwarciem, ale również ważnym punktem wyjścia do dalszej walki o wysokie miejsce w fazie ligowej Ligi Mistrzów.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się