Barcelona stawia ultimatum Atlético. Termin: 19 lipca
9parusnikov / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 04.07.2026, 10:59
Aktualizacja: 04.07.2026, 11:01
Barcelona przestała czekać i wyznaczyła twardą datę w sprawie transferu Juliána Álvareza. Stawka jest prosta: jeśli do 19 lipca Atlético Madryt nie wejdzie w poważne negocjacje, w Barcelonie mają ruszyć po innego napastnika.
Ten termin nie jest przypadkowy. Według Mundo Deportivo klub chce zamknąć temat na tyle wcześnie, by nowy napastnik miał czas na wejście w zespół przed sezonem 2026/27. Ustalenie konkretnej daty ma też wywrzeć presję na Atlético – albo rozmowy ruszą na serio, albo Barcelona zmieni cel.
W tym samym tonie wypowiedział się Joan Laporta, który potwierdził, że oferta wciąż leży na stole, ale nie będzie w nieskończoność czekać na decyzję drugiej strony.
"Oferta wciąż jest na stole i porozumienie może zostać zamknięte, ale ta propozycja nie jest bezterminowa." - powiedział Joan Laporta.
Największy problem to pieniądze i sposób ich zapłaty. Atlético ma żądać 150 mln euro za Álvareza, podczas gdy Barcelona – według tych samych informacji – jest w stanie dojść maksymalnie do poziomu 120–135 mln euro. Do tego dochodzi twardy warunek madrytczyków: płatność w całości gotówką, bez włączania zawodników do transakcji.
Całość dzieje się w atmosferze napiętych relacji między klubami. Mundo Deportivo podaje, że Barcelona rozważała nawet złożenie skargi do FIFA na działania Atlético, co podnosi temperaturę rozmów i utrudnia szukanie kompromisu.
Do 19 lipca scenariusze są dwa: Atlético przystąpi do rozmów na warunkach, które pozwolą Barcelonie domknąć transakcję, albo kataloński klub odpuści i skieruje budżet na innego napastnika. Nadal pozostaje możliwość, że sam Álvarez spróbuje wywrzeć presję na Atlético, by ułatwić transfer.
Źródło: Mundo Deportivo
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się