Borussia Dortmund wygrała z Sabah FA. Guirassy dał BVB trzy punkty
vverve / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Borussia Dortmund wywiozła z Baku trzy punkty, ale zwycięstwo nad Sabah FA nie przyszło jej bez kosztów. BVB wygrało 2:1, choć po szybkim otwarciu musiało przetrwać fragment, w którym gospodarze zaczęli coraz odważniej atakować. O wyniku przesądził Serhou Guirassy: najpierw wykorzystał zamieszanie w polu karnym, a po przerwie ponownie znalazł przestrzeń w szesnastce.
Wynik meczu Sabah FA - Borussia Dortmund otworzył się już w 10. minucie. Felix Nmecha oddał strzał z bliska, Stas Pokatilov odbił piłkę, lecz Serhou Guirassy dopadł do niej jako pierwszy i uderzeniem lewą nogą dał gościom prowadzenie. Dortmund rozpoczął spotkanie z wysoką linią ustawienia i próbował natychmiast odbierać piłkę po stracie, a Carney Chukwuemeka często schodził do środka, by tworzyć przewagę przy pierwszym podaniu.
Asysta Tymoteusza Puchacza! 😍😍😍
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 20, 2026
Sabah wyrównuje w starciu z BVB! 🔥
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/XS8msOYQlF pic.twitter.com/jl1gEpphTX
Sabah odpowiedział stałym fragmentem
Gospodarze nie pozwolili jednak, by mecz ułożył się pod dyktando Borussii. Sabah zaczął szukać bocznych sektorów i stałych fragmentów, a Tymoteusz Puchacz coraz częściej dostarczał piłkę w pole karne. W 39. minucie jego dośrodkowanie po rzucie wolnym trafiło na głowę Adena McCarthy'ego. Obrońca Sabah z bliska wyrównał, wykorzystując moment, w którym defensywa BVB nie zdołała odpowiednio zabezpieczyć drugiej strefy.
Do przerwy Dortmund miał więcej inicjatywy i częściej dochodził do strzałów, lecz nie potrafił utrzymać pełnej kontroli nad tempem. Joey Veerman próbował przyspieszać grę podaniami za linię pomocy, ale Sabah odpowiadał bezpośrednimi wyjściami, szczególnie po odzyskaniu piłki w środkowym sektorze. Gregor Kobel musiał interweniować przy uderzeniach Veljko Simicia i Kaheema Parrisa.
Guirassy znów znalazł lukę
Po zmianie stron Borussia poprawiła sposób atakowania pola karnego. Zamiast długo krążyć wokół bloku Sabah, częściej kierowała piłkę za plecy bocznych obrońców i szukała Guirassy'ego w pierwszym kontakcie. W 53. minucie Joey Veerman posłał dośrodkowanie w szesnastkę, a napastnik BVB uprzedził obrońców i lewą nogą uderzył wysoko pod poprzeczkę. Dortmund odzyskał prowadzenie, zanim gospodarze zdążyli ustabilizować własne ustawienie.
Ganz wichtig! Ein Guirassy-Doppelpack sichert drei Auswärtspunkte gegen Sabah FC. 🙏#UCL pic.twitter.com/9CWmAVJKPg
— Borussia Dortmund (@BVB) October 20, 2026
Po tym trafieniu mecz stał się bardziej otwarty. Sabah próbował podnosić pressing i atakował szybciej, ale jego akcje często kończyły się przed polem karnym lub po indywidualnych próbach z dystansu. Joy-Lance Mickels zmusił Kobela do obrony, Orphé Mbina miał dobre momenty po wejściu z ławki, a Steve Solvet spudłował głową po kolejnym dośrodkowaniu Puchacza.
Dortmund również nie zamknął spotkania trzecim golem. Fábio Silva miał kilka okazji po ruchu za linię obrony, Nico Schlotterbeck niecelnie uderzał głową po rzutach rożnych, a Veerman sprawdził Pokatilova strzałem z dystansu. Zmiany Niko Kovaca, wejścia Jobe'a Bellinghama, Marcela Sabitzera, Joane'a Gadou i Maximiliana Beiera, miały przede wszystkim zwiększyć kontrolę w środku pola i zabezpieczyć końcówkę.
Sabah do ostatnich minut pozostawał w grze, lecz Borussia lepiej zarządzała przewagą. Gospodarze nie zdołali już wypracować sytuacji równie czystej jak przy wyrównaniu, a Dortmund dowiózł zwycięstwo 2:1. Dla BVB był to mecz wygrany dzięki jakości Guirassy'ego, ale także dzięki korekcie po przerwie: lepszym wejściom w pole karne i dokładniejszemu wykorzystaniu dośrodkowań Veermana.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się