Fenerbahçe odrobiło straty, ale nie wygrało. Roma wywozi punkt z Istanbułu
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Fenerbahçe musiało gonić wynik, a mimo przewagi w liczbie strzałów nie zdołało przechylić szali na swoją stronę. W Stambule gospodarze zremisowali 1:1 z Romą w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Wcześniej informowaliśmy o spotkaniu Fenerbahce - Roma w kontekście powrotu obu zespołów do europejskiej rywalizacji. Sam mecz szybko pokazał, że na stadionie w Stambule nie będzie miejsca na ostrożną kalkulację.
Roma uderzyła przed przerwą
Fenerbahçe od początku próbowało grać wysoko i szukało miejsca dla Masona Greenwooda oraz Vedata Muriqiego. Mile Svilar musiał interweniować po strzałach Bartuğa Elmaza i Kerema Aktürkoğlu, a po drugiej stronie Ederson zatrzymał próbę Paulo Dybali. Gospodarze mieli swoje momenty, lecz to Roma lepiej wykorzystała jedną z akcji.
W 39. minucie Bryan Cristante przymierzył prawą nogą zza pola karnego. Piłka po podaniu Donyella Malena wpadła przy lewym słupku, a rzymianie zeszli do szatni z prowadzeniem 1:0.
BRYANNNN!
— AS Roma (@OfficialASRoma) September 10, 2026
Siamo in vantaggio al minuto 39 con Cristante! ⚽️#FenerbahceRoma 0-1 #UCL pic.twitter.com/5yo7XUexwW
Brown odpowiedział tuż po zmianie stron
Fenerbahçe nie potrzebowało wiele czasu, by wrócić do gry. W 48. minucie Mason Greenwood zagrał prostopadle do Archiego Browna, a obrońca gospodarzy wykończył akcję płaskim strzałem z centrum pola karnego. Było 1:1, a mecz dostał nową dynamikę.
Po wyrównaniu gospodarze częściej dochodzili do sytuacji. Svilar obronił uderzenie Muriqiego, zatrzymał też próbę Aktürkoğlu, a strzał Oğuza Aydına został zablokowany. Roma odpowiadała akcjami Dybali i Malena. Napastnik gości w 67. minucie spudłował, a chwilę później jego główkę i kolejne uderzenie zatrzymała obrona Fenerbahçe.
Końcówka z VAR-em i poprzeczką
Najwięcej emocji przyniosła ostatnia faza spotkania. W 69. minucie VAR anulował decyzję o podyktowaniu rzutu karnego dla Romy. Goście nie przestali jednak atakować: Dybala zmusił Edersona do parady, a Roma wywalczyła dwa rzuty rożne w doliczonym czasie.
Fenerbahçe miało własną piłkę meczową. W 86. minucie Nathan Aké trafił głową w poprzeczkę po dośrodkowaniu Leventa Mercana ze stałego fragmentu gry. Wynik pozostał bez zmian, choć końcówka przypominała partię szachów rozgrywaną w przyspieszonym tempie.
Statystyki i znaczenie remisu
Gospodarze oddali 11 strzałów, w tym pięć celnych, przy ośmiu próbach Romy i trzech uderzeniach w światło bramki. Roma miała za to 58% posiadania piłki i wykonała 610 podań, podczas gdy Fenerbahçe zanotowało 437. Te liczby dobrze opisują przebieg spotkania: zespół ze Stambułu był bardziej bezpośredni, a rzymianie dłużej kontrolowali piłkę.
Obie drużyny zaczęły fazę ligową od punktu. Fenerbahçe może czuć niedosyt, bo po wyrównaniu miało wystarczająco dużo okazji, by wygrać. Roma wraca do Włoch z cennym remisem, choć prowadzenie straciła zaraz po przerwie.
Składy
Fenerbahçe: Ederson; Mert Müldür, Milan Škriniar, Nathan Aké, Archie Brown; N'Golo Kanté, İsmail Yüksek, Bartuğ Elmaz; Mason Greenwood, Vedat Muriqi, Kerem Aktürkoğlu. Ustawienie: 4-3-3.
Roma: Mile Svilar; Gianluca Mancini, Evan Ndicka, Mario Hermoso; Devyne Rensch, Manu Koné, Bryan Cristante, Wesley; Paulo Dybala, Matías Soulé; Donyell Malen. Ustawienie: 3-4-2-1.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się