Hansi Flick wyjaśnił, kto decyduje o rzutach karnych w Barcelonie
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
FC Barcelona wygrała z Levante 4:2, a Lamine Yamal wykorzystał rzut karny. Po meczu Hansi Flick wyjaśnił, że w jego zespole nie ma sztywnej hierarchii wykonawców jedenastek.
Przy wyniku 2:0 dla Barcelony sędzia podyktował rzut karny po faulu na Yamal i to właśnie 19-latek podszedł do piłki. Wcześniej naturalnym kandydatem wydawał się Raphinha, który pełni funkcję kapitana i wcześniej brał odpowiedzialność za stałe fragmenty.
Jak przekazała Cadena SER, trener Barcelony nie wskazał jednego etatowego strzelca. Flick podkreślił, że decyzja należy do sztabu oraz zawodnika, który w danym momencie czuje się najlepiej przygotowany do wykonania próby.
"To nie ja decyduję, kto wykonuje rzut karny. Decyduje sztab. Ten, kto czuje się gotowy, podchodzi do piłki" - powiedział Hansi Flick.
Yamal dostał piłkę i nie zawiódł
Yamal zamienił jedenastkę na gola, podwyższając prowadzenie Barcelony do 3:0. Było to jego drugie trafienie w spotkaniu. Wcześniej zdobył bramkę po podaniu Raphinhi, a zespół prowadzony przez Flicka długo kontrolował wydarzenia na stadionie w Walencji.
Gospodarze odpowiedzieli dwoma golami i w końcówce zmniejszyli stratę do jednej bramki. Barcelona przetrwała trudniejszy fragment, a w doliczonym czasie gry wynik na 4:2 ustalił Karim Adeyemi. Dla katalońskiego zespołu było to szóste zwycięstwo w szóstym meczu sezonu.
Wcześniej opisaliśmy dwa gole Yamala w meczu z Levante i jego historyczny wynik na początku rozgrywek. Teraz uwagę zwraca także sposób, w jaki Barcelona rozdziela odpowiedzialność przy rzutach karnych. Słowa Flicka sugerują, że o wyborze nie decyduje nazwisko, lecz gotowość konkretnego zawodnika.
Wynik z Levante utrzymał Barcelonę na zwycięskim kursie, ale reakcja gospodarzy pokazała, że zespół Flicka nadal musi lepiej zarządzać wysokim prowadzeniem. W kolejnych spotkaniach równie ważne jak skuteczność Yamala będzie utrzymanie kontroli po zdobyciu przewagi.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się