Jakub Kamiński podbił San Siro. Gol, asysta i wyjątkowy czas w życiu reprezentanta Polski
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Jakub Kamiński opowiedział dla Łączy nas piłka o wyjątkowym meczu na San Siro. Reprezentant Polski zaliczył asystę i strzelił gola, a Benfica wygrała z AC Milanem 2:0. W rozmowie wrócił także do transferu do Portugalii oraz narodzin syna.
Gol i asysta na legendarnym stadionie
Kamiński po raz pierwszy pojawił się na San Siro nie jako turysta, lecz w podstawowym składzie Benfiki. Polak miał udział przy obu bramkach portugalskiego zespołu. Najpierw pomógł przy trafieniu Dodiego Lukebakio, a po przerwie sam wpisał się na listę strzelców.
Dla Benfiki było to szczególne zwycięstwo. Klub z Lizbony po raz pierwszy w historii pokonał Milan w oficjalnym spotkaniu. Kamiński przyznał, że przed meczem nie zdawał sobie sprawy z tego, jak duże znaczenie może mieć ten rezultat.
„Nie wiedziałem, że Benfica nigdy wcześniej nie wygrała z Milanem. Dowiedziałem się o tym dopiero po meczu”, powiedział reprezentant Polski.
Wcześniej na Offside.pl opisywaliśmy już zwycięstwo Benfiki nad Milanem 2:0. Tym razem najważniejsza jest jednak perspektywa samego Kamińskiego, dla którego występ w Mediolanie mógł stać się punktem zwrotnym.
Walka o miejsce w składzie Benfiki
Występ na San Siro był dla Kamińskiego ważny również z powodu jego sytuacji w klubie. Po transferze musiał odnaleźć się w nowym kraju, lidze i drużynie. Nie zawsze miał pewne miejsce w podstawowym składzie, dlatego spotkanie z Milanem było dla niego szansą na pokazanie swojej wartości.
Polak podkreślał, że dobrze czuje się w rywalizacji o miejsce w drużynie. Chce grać regularnie i udowodnić, że może być ważną postacią Benfiki. Gol i asysta przeciwko Milanowi były najlepszą odpowiedzią na pytania o jego pozycję w zespole.
Transfer i narodziny syna
W rozmowie Kamiński przyznał, że ostatnie miesiące były dla niego wyjątkowo intensywne. Przeprowadzka do Portugalii oznaczała rozpoczęcie pracy z nowym zespołem i trenerem. W tym samym czasie na świat przyszedł jego syn.
Piłkarz opowiadał, że transfer, narodziny dziecka i przeprowadzka do nowego kraju wydarzyły się niemal jednocześnie. Musiał odnaleźć się nie tylko w nowym klubie, lecz także w zupełnie nowej sytuacji rodzinnej.
Dlatego mecz z Milanem miał dla niego znaczenie nie tylko sportowe. Był potwierdzeniem, że mimo wielu zmian potrafił szybko odnaleźć się w nowym środowisku i wykorzystać otrzymaną szansę. Kolejne występy pokażą, czy ten wieczór na San Siro będzie początkiem jego stałego miejsca w podstawowym składzie Benfiki, a rywalizacja w Lidze Europy przyniesie mu kolejne ważne momenty.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się