AC Milan - Benfica Lizbona 0:2. Kamiński przypieczętował zwycięstwo gości
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Benfica wygrała na San Siro 2:0, choć przez długie fragmenty to AC Milan miał piłkę i częściej próbował budować akcje. O wyniku przesądziła różnica w jakości ataku: Dodi Lukebakio otworzył mecz kapitalnym uderzeniem, a Jakub Kamiński po przerwie wykorzystał moment, w którym gospodarze próbowali wrócić do gry.
Wcześniej informowaliśmy o europejskim teście AC Milan - Benfica Lizbona. Na boisku w Mediolanie ten test zdała przede wszystkim drużyna z Portugalii, która w pierwszej kolejce fazy ligowej Ligi Europy sięgnęła po komplet punktów.
Lukebakio dał Benfice przewagę
Oba zespoły rozpoczęły spotkanie w czytelnych ustawieniach. Milan grał w systemie 3-4-2-1, a Benfica odpowiadała ustawieniem 4-2-3-1. Gospodarze chcieli kontrolować tempo przez środek boiska, lecz ich trójka ofensywna nie potrafiła regularnie znajdować miejsca między liniami. Goście byli cierpliwsi i czekali na moment do przyspieszenia po odbiorze.
Ten moment nadszedł w 16. minucie. Dodi Lukebakio dostał piłkę od Jakuba Kamińskiego i uderzeniem z dystansu skierował ją w dolny róg bramki Mike’a Maignana. AC Milan miał po tym ciosie więcej powodów do ataku, ale nie przekładał przewagi w posiadaniu na klarowne sytuacje. Najbliżej wyrównania był Gonçalo Ramos, który po dośrodkowaniu Davide Bartesaghiego nie trafił do bramki z bliskiej odległości.
GOOOOOOLOOOOOOOOOOOO!!!! LUKEBAKIO!!!!!
— SL Benfica (@SLBenfica) September 16, 2026
🔴 0-1 ⚪ [16'] #ACMSLB pic.twitter.com/wHTXOreM3Y
Drugi gol zamknął spotkanie
Po zmianie stron Milan spróbował podnieść intensywność. Ruben Amorim zareagował podwójną zmianą, wprowadzając Christiana Pulisica i Mario Gilę, a później dołożył kolejnych zawodników ofensywnych. Problem gospodarzy polegał jednak na tym, że ich akcje były zbyt czytelne. Benfica dobrze broniła pola karnego, a po przejęciu natychmiast szukała bocznych sektorów.
W 53. minucie goście zadali drugi cios. Souffian El Karouani dośrodkował w pole karne, a Jakub Kamiński wykończył akcję prawą nogą. Polski skrzydłowy nie tylko zaliczył asystę przy pierwszym golu, ale sam rozstrzygnął mecz. Dla Milanu był to moment graniczny: od tej chwili zespół musiał atakować wyżej, co otwierało Benfice przestrzeń do kontr.
GOOOOOOLOOOOOOOOOOOO!!!! KAMIŃSKI!!!!!
— SL Benfica (@SLBenfica) September 16, 2026
🔴 0-2 ⚪ [54'] #ACMSLB pic.twitter.com/0o6T1eW4j7
Milan miał piłkę, Benfica miała plan
Statystyki dobrze pokazują ten rozdźwięk. AC Milan zakończył mecz z 61 procentami posiadania piłki, oddał 16 strzałów i wykonał dziewięć rzutów rożnych. Benfica odpowiedziała jedenastoma próbami, ale oba zespoły miały po cztery celne strzały. Anatolij Trubin obronił cztery uderzenia, natomiast Maignan dwukrotnie ratował swój zespół przed stratą kolejnej bramki.
W końcówce Milan próbował jeszcze ataków pozycyjnych, lecz brakowało mu ostatniego podania. Benfica kontrolowała wynik, a jej przewaga mogła być większa, gdyby Dodi Lukebakio w 84. minucie wykorzystał sytuację w polu karnym. Zespół z Lizbony przywiózł z Mediolanu zwycięstwo bez straty gola i od razu wysłał rywalom sygnał, że w fazie ligowej będzie niewygodnym przeciwnikiem. Milan musi natomiast szybko poprawić reakcję po stracie bramki, bo sama kontrola piłki nie wystarczy przeciwko drużynom tak dobrze zarządzającym przestrzenią.
Składy
AC Milan (3-4-2-1): Mike Maignan, Filippo Terracciano, Koni De Winter, Strahinja Pavlović, Samuel Chukwueze, Ardon Jashari, Yunus Musah, Davide Bartesaghi, Omari Hutchinson, Alphadjo Cissè, Gonçalo Ramos.
Benfica Lizbona (4-2-3-1): Anatoliy Trubin, Daniel Banjaqui, Alessandro Circati, Tomás Araújo, Souffian El Karouani, Fredrik Aursnes, João Palhinha, Dodi Lukebakio, Georgiy Sudakov, Jakub Kamiński, Jhon Durán.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się