Olympiakos odwrócił mecz z Jagiellonią. Yaremchuk dał zwycięstwo w 84. minucie
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Jagiellonia prowadziła w Pireusie, ale nie utrzymała przewagi po przerwie. Olympiakos wygrał 2:1, a o wyniku zdecydował gol Romana Yaremchuka w 84. minucie.
Spotkanie Olympiakos Pireus - Jagiellonia Białystok miało dwa wyraźne etapy. W pierwszym Jagiellonia Białystok skutecznie wykorzystała moment po odbiorze, natomiast po zmianie stron Olympiakos Pireus stopniowo przeniósł grę pod bramkę Sławomira Abramowicza. Wysoka liczba sytuacji gospodarzy sprawiła, że remis utrzymywał się dłużej, niż wynikało to z ich przewagi w ataku.
Szmyt dał Jagiellonii dobry początek
Jagiellonia od początku szukała miejsca za linią obrony Olympiakosu. W 19. minucie Nik Prelec trafił w słupek, a chwilę później goście dopięli swego. Kajetan Szmyt wykończył akcję po podaniu Nika Preleca i w 20. minucie dał zespołowi Adriana Siemieńca prowadzenie 1:0.
Olympiakos odpowiedział przed przerwą, choć wcześniej gospodarze zmarnowali kilka okazji. W 31. minucie Stefan Ortega obronił strzał Tarasa Romanczuka, a po drugiej stronie boiska Sławomir Abramowicz zatrzymał próby Armando Gonzáleza i Joty Silvy. W 43. minucie González doprowadził jednak do remisu po rzucie rożnym. Przy tym trafieniu asystował Panagiotis Retsos.
OLYMPIAKOS WYRÓWNUJE TUŻ PRZED PRZERWĄ!
— Polsat Sport (@polsatsport) September 16, 2026
Jagiellonia traci gola do szatni. W Pireusie mamy remis...
📺 Polsat Sport 1, Polsat Sport Premium 1, Super Polsat, Polsat Box Go pic.twitter.com/Fmt0SC9jqq
Pierwsza połowa była intensywna także bez piłki. Żółte kartki obejrzeli Norbert Wojtuszek i Bruno Onyemaechi, a obie drużyny miały problemy z utrzymaniem spokojnego rytmu po stratach. Jagiellonia potrafiła zagrozić po szybkich podaniach, lecz Olympiakos częściej dochodził do dośrodkowań i stałych fragmentów.
Przewaga gospodarzy rosła po przerwie
Po zmianie stron Olympiakos podkręcił tempo. Wprowadzenie Nayaira Tiknizyana oraz później Romana Yaremchuka zwiększyło aktywność gospodarzy w bocznych sektorach i w polu karnym. Jagiellonia długo broniła wyniku, ale jej ataki były rzadsze niż przed przerwą. W 59. minucie Abramowicz obronił uderzenie Joty Silvy, a chwilę później gospodarze zaczęli regularnie zbierać drugie piłki.
Zmiany Adriana Siemieńca, z wejściami Eryka Kozłowskiego, Hampsa Finndella, Youssufa Sylli i Sergia Lozano, miały odświeżyć środek pola oraz atak. Nie zmieniły jednak podstawowego obrazu meczu: gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, a Jagiellonia coraz częściej odpierała kolejne dośrodkowania. W końcówce żółte kartki zobaczyli jeszcze Guilherme Montóia, Santiago Hezze i Bernardo Vital.
Liczby dobrze opisują tę zmianę. Olympiakos oddał 25 strzałów, przy czterech próbach Jagiellonii, miał 58 procent posiadania piłki i wykonał 13 rzutów rożnych. Goście nie wywalczyli żadnego. Różnica w expected goals wyniosła 2,26 do 0,52, więc końcowe zwycięstwo gospodarzy było zgodne z przebiegiem drugiej połowy, choć długo pozostawało niepewne. Abramowicz obronił cztery uderzenia, a Ortega trzy, lecz bramkarz Jagiellonii był znacznie częściej poddawany próbom. Olympiakos miał także sześć strzałów celnych przy trzech po stronie gości.
Rozstrzygnięcie przyszło w 84. minucie. Roman Yaremchuk wygrał pojedynek w powietrzu po dośrodkowaniu Remo Freulera i skierował piłkę głową do siatki. Jagiellonia nie miała już czasu na odpowiedź, a Olympiakos utrzymał prowadzenie do końcowego gwizdka.
NIESTETY… OLYMPIAKOS ODWRACA LOSY MECZU! 🇬🇷
— Polsat Sport (@polsatsport) September 16, 2026
Drugi gol gospodarzy i Jagiellonia przegrywa w Grecji. ❌ pic.twitter.com/QAvIZvV4Py
Składy
Olympiakos Pireus (4-2-3-1): Stefan Ortega; Manolis Saliakas, Panagiotis Retsos, Lorenzo Pirola, Onyemaechi Bruno; Santiago Hezze, Remo Freuler; Jota Silva, Chiquinho, Gelson Martins; Armando González.
Jagiellonia Białystok (4-3-3): Sławomir Abramowicz; Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital, Apostolos Konstantopoulos, Guilherme Montóia; Jesús Imaz, Taras Romanczuk, Ferslev Anders Klynge; Rodrigo Conceição, Nik Prelec, Kajetan Szmyt.
Olympiakos odwrócił wynik dzięki większej liczbie sytuacji i przewadze terytorialnej po przerwie. Jagiellonia może żałować, że po dobrym otwarciu nie utrzymała kontroli nad meczem. W pierwszej kolejce Ligi Europy UEFA białostoczanie wyjeżdżają z Pireusu bez punktu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się