Legia wygrała w Białymstoku! Jagiellonia przegrała 1:3 po emocjonującym meczu
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Dwa rzuty karne, samobójcze trafienie i gol w końcówce ułożyły historię spotkania, w którym Legia Warszawa pokonała Jagiellonię Białystok 3:1. Gospodarze próbowali wrócić do gry, lecz po przerwie zabrakło im chłodu w najważniejszych momentach. W meczu Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa emocji nie brakowało od pierwszego gwizdka.
Legia szybko narzuciła własny rytm
Początek należał do gości. Już w 2. minucie Ottó Hindrich obronił uderzenie Andersa Klynge, ale chwilę później Legia dostała swoją szansę z jedenastu metrów. W 14. minucie Paweł Wszołek wywalczył rzut karny, a Rafał Augustyniak pewnie uderzył w lewy dolny róg. Było 1:0 dla zespołu z Warszawy.
Jagiellonia odpowiedziała po dwudziestu minutach, choć nie w sposób, którego chciałby jej napastnik. Po dośrodkowaniu i zamieszaniu pod bramką Nik Prelec skierował piłkę do własnej siatki. Legia prowadziła już 2:0, a jej przewaga miała bardzo konkretny wymiar: dwa stałe fragmenty akcji i bezwzględność w polu karnym.
Spotkanie rozgrywano w ramach Ekstraklasy, ale przez intensywność pierwszych minut przypominało mecz o znacznie większym ciężarze gatunkowym. Obie drużyny szybko dostały po jednej stronie boiska sytuacje, które wymagały od bramkarzy pełnej koncentracji.
Jagiellonia złapała kontakt przed przerwą
Gospodarze nie pozwolili jednak, by pierwsza połowa zakończyła się ich kapitulacją. W 33. minucie Prelec wywalczył rzut karny, a Jesús Imaz zamienił go na gola. Hiszpan uderzył prawą nogą w prawy dolny róg i przywrócił Jagiellonii nadzieję. Do przerwy Legia prowadziła 2:1, ale mecz pozostawał otwarty.
Po zmianie stron tempo nieco spadło, za to rosła presja Jagiellonii. Gospodarze szukali drogi przez skrzydła i dośrodkowania, a po jednym z nich Bernardo Vital oddał zablokowany strzał głową. Blisko wyrównania był także Imaz, którego uderzenie z pola karnego w 66. minucie zatrzymał Hindrich. Legia przetrwała ten fragment dzięki interwencjom bramkarza i pracy całej defensywy.
Trenerzy zaczęli sięgać po zmienników, gdy mecz wszedł w najbardziej nerwową fazę. Legia wprowadziła Łukasza Zjawińskiego, Rafała Adamskiego i Jakuba Żewłakowa, a Jagiellonia odpowiedziała między innymi wejściem Sergio Lozano i Jeremy'ego Agbonifo. Zmiany nie odebrały spotkaniu tempa, lecz podkreśliły, że gospodarze muszą szukać wyrównania, a goście coraz uważniej pilnowali przewagi.
Wszołek zamknął spotkanie
W 75. minucie Legia wyprowadziła cios, który ostatecznie rozstrzygnął mecz. Rafał Augustyniak dograł piłkę w pole karne, a Paweł Wszołek z lewej strony pola bramkowego uderzył lewą nogą w dolny róg. Było 3:1, a Jagiellonia musiała ruszyć do ataku bez marginesu na kolejny błąd.
Gospodarze do końca szukali jeszcze kontaktu. W 80. minucie VAR nie przyznał im rzutu karnego, a w doliczonym czasie Sergio Lozano i Guilherme Montóia próbowali z dystansu. Najlepszą okazję miał Aleksandar Ćirković, lecz jego główka w 98. minucie minęła bramkę. Legia dowiozła zwycięstwo 3:1.
Legia wywozi z Białegostoku trzy punkty
To był mecz, w którym Legia lepiej wykorzystała momenty decydujące o wyniku. Dwa trafienia w pierwszej połowie dały jej kontrolę nad scenariuszem, a gol Wszołka odpowiedział na najlepszy okres Jagiellonii po przerwie. Zespół z Białegostoku miał swoje szanse, ale wrócił do gry tylko na chwilę. Legia wyjeżdża z Białegostoku z wygraną 3:1, natomiast gospodarze zostają z poczuciem niewykorzystanej reakcji po przerwie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się