OFFSIDE.PL

Mateusz Borek o spięciu Papszuna z Frederiksenem: „Chcę takiego spektaklu”

Mateusz-borek-668946368

mrogowski_photography / depositphotos.com

Opublikowano:

Legia Warszawa przegrała z Lechem Poznań 1:2 w hicie PKO BP Ekstraklasy, ale o spotkaniu długo mówiło się także z powodu napięcia między trenerami. Jak poinformował Kanał Sportowy, Mateusz Borek ocenił wymianę zdań Marka Papszuna i Nielsa Frederiksena jako potrzebny ligowej piłce spektakl.

Przed meczem trener Legii mówił, że mistrzowie Polski zawodzą w dużych spotkaniach. Frederiksen odpowiedział, że Papszun nie wie, czym jest duży mecz. Po końcowym gwizdku emocje nie opadły, a zachowanie obu szkoleniowców stało się jednym z głównych tematów wokół hitu.

Borek docenił emocje wokół meczu Legia–Lech

Zdaniem Borka takie starcia wykraczają poza sam wynik. Dziennikarz zwrócił uwagę, że w polskiej piłce często brakuje wyrazistych wypowiedzi i otwartej rywalizacji, dlatego tym razem nie zamierzał ganić trenerów za podgrzewanie atmosfery.

„Chcę bić brawo Markowi Papszunowi i Nielsowi Frederiksenowi, bo dali nam trochę rozrywki. Jako dziennikarze bardzo często narzekamy, że nasza piłka ligowa stała się zbyt mocno korporacyjna”, powiedział Mateusz Borek w programie Kanału Sportowego.

W jego ocenie trenerzy dostarczyli kibicom tematów do rozmów przed meczem, w trakcie rywalizacji oraz po ostatnim gwizdku. Borek podkreślił też, że szczególną temperaturę miały polemika Papszuna z Mikaelem Ishakiem oraz reakcja Frederiksena podczas konferencji prasowej.

To podkręca atmosferę i oglądalność

Borek nie ukrywał, że właśnie takich historii oczekuje od ligowego futbolu. Nie chodziło mu wyłącznie o ostre słowa, lecz o emocje, które sprawiają, że mecz żyje także poza boiskiem.

„Chcę takiego spektaklu. To podkręca atmosferę i oglądalność. Ludzie o tym dyskutują”, dodał.

Po zwycięstwie Lech wywiózł z Warszawy trzy punkty, a słowna rywalizacja trenerów stała się dodatkowym rozdziałem historii tego spotkania. Dla Ekstraklasy to sygnał, że sportowe emocje mogą budować zainteresowanie, o ile nie przesłaniają tego, co najważniejsze, czyli poziomu gry i wyniku.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości