Motor Lublin wyszarpał zwycięstwo w doliczonym czasie! Wisła Płock pokonana 3:2
livephotosport / depositphotos.com
Dziewięć minut doliczonego czasu zamieniło spotkanie Motor Lublin - Wisła Płock w prawdziwy rollercoaster. Gospodarze przegrywali po pierwszej połowie 1:2, ale w końcówce znaleźli jeszcze siłę, by odwrócić losy meczu i wygrać 3:2.
Na stadionie w Lublinie długo pachniało stratą punktów. Wcześniej zapowiadane spotkanie przyniosło jednak znacznie więcej emocji, niż można było oczekiwać po spokojnym początku kolejki Ekstraklasy. To była naturalna kontynuacja przedmeczowej zapowiedzi, ale o wszystkim rozstrzygnęła ostatnia akcja, a bohaterem został Karol Czubak.
Bereszyński otworzył mecz, Wisła odpowiedziała dwoma ciosami
Motor Lublin ruszył odważnie i już w 2. minucie objął prowadzenie. Po rzucie rożnym Bartosz Bereszyński wygrał walkę w polu karnym i głową posłał piłkę przy dalszym słupku. Gospodarze mieli dobry moment, a chwilę później Rony Lopes trafił jeszcze w słupek po dośrodkowaniu Fábio Ronaldo.
Wisła Płock nie zamierzała jednak czekać na kolejny cios. W 31. minucie Afonso Silva dopadł do piłki po rzucie rożnym i z bliska doprowadził do remisu. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy Olaf Kobacki wykorzystał dośrodkowanie kolegi i płaskim strzałem wyprowadził gości na prowadzenie 2:1.
Motor wrócił do gry po przerwie
Po zmianie stron lublinianie podkręcili tempo. W 54. minucie Fábio Ronaldo dośrodkował w pole bramkowe, a Mbaye N'Diaye z bliska skierował piłkę do siatki. Wynik 2:2 otworzył mecz na nowo. Motor częściej szukał decydującego zagrania, lecz bramkarz Wisły długo utrzymywał swój zespół przy życiu.
Bramkarz gości zatrzymał między innymi Karola Czubaka po strzale głową z bliska. Gospodarze naciskali także po stałych fragmentach, a po drugiej stronie bramkarz Motoru obronił próbę Olafa Kobackiego. W 81. minucie Wisła została dodatkowo osłabiona: Marcus Haglind-Sangré obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Czubak dał Motorowi zwycięstwo w 97. minucie
Końcówka była już grą na nerwy. Motor stracił z powodu urazu Bartosza Bereszyńskiego, a sędzia doliczył aż dziewięć minut. Wisła miała jeszcze swoją szansę, lecz bramkarz Motoru obronił główkę napastnika gości w 93. minucie. Gdy wydawało się, że podział punktów jest przesądzony, gospodarze przeprowadzili ostatni szturm.
W 97. minucie Rony Lopes uderzył z dystansu, a bramkarz Wisły zdołał odbić piłkę. Dopadł do niej Karol Czubak i z najbliższej odległości wpakował ją do bramki. Motor Lublin wygrał 3:2, choć po pierwszej połowie był w bardzo trudnym położeniu.
Po wyrównaniu gospodarze nie odpuszczali. W 57. minucie Karol Czubak przegrał pojedynek z bramkarzem po strzale z bliska, a kilka minut później Motor ruszył do kolejnych ataków. Wisła próbowała odpowiadać uderzeniami z dystansu, lecz nie potrafiła odzyskać kontroli nad wynikiem. W 63. minucie obie drużyny sięgnęły po zmienników, a świeże siły tylko podbiły tempo spotkania.
W końcowym kwadransie piłka coraz częściej pojawiała się w polu karnym Wisły. Gospodarze blokowali kolejne próby, szukali dośrodkowań i wywierali presję po stałych fragmentach. Goście, mimo gry w dziesiątkę, byli blisko utrzymania remisu, ale każda następna interwencja oraz każde wybicie tylko odsuwały moment rozstrzygnięcia. Ten moment nadszedł dopiero po akcji, która rozpoczęła się od obronionego strzału Rony'ego Lopesa.
Po wyrównaniu gospodarze nie odpuszczali. W 57. minucie Karol Czubak przegrał pojedynek z bramkarzem po strzale z bliska, a kilka minut później Motor ruszył do kolejnych ataków. Wisła próbowała odpowiadać uderzeniami z dystansu, lecz nie potrafiła odzyskać kontroli nad wynikiem. W 63. minucie obie drużyny sięgnęły po zmienników, a świeże siły tylko podbiły tempo spotkania.
W końcowym kwadransie piłka coraz częściej pojawiała się w polu karnym Wisły. Gospodarze blokowali kolejne próby, szukali dośrodkowań i wywierali presję po stałych fragmentach. Goście, mimo gry w dziesiątkę, byli blisko utrzymania remisu, ale każda następna interwencja oraz każde wybicie tylko odsuwały moment rozstrzygnięcia. Ten moment nadszedł dopiero po akcji, która rozpoczęła się od obronionego strzału Rony'ego Lopesa. W Lublinie napięcie rosło z każdą sekundą, a trybuny nie pozwalały gospodarzom zwolnić.
To zwycięstwo ma dla gospodarzy smak szczególny, bo zostało wywalczone po meczu pełnym zwrotów akcji i wymagającej pogoni za wynikiem. Wisła Płock miała prowadzenie w rękach, ale nie przetrwała gry w osłabieniu oraz naporu w doliczonym czasie. Motor dopisał trzy punkty, a lublinianie długo będą wspominać wieczór, w którym ostatnie sekundy przyniosły im pełną pulę.
Przebieg meczu
Czytaj więcej
Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się