Mourinho zabrał głos po skandalu z Gülerem. Czeka na wyraźne nagranie
Musiu0 / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
José Mourinho nie zamierza rozstrzygać sporu po meczu Realu Madryt z Sevillą bez dowodu. Trener Królewskich przekazał, że nie widział wyraźnego nagrania sytuacji z udziałem Ardy Gülera, o której mówił Luis García Plaza. W oficjalnym zapisie konferencji Realu Madryt Mourinho opisał, czego szukał po spotkaniu.
„Nikt nie zdołał pokazać mi tego, co, ich zdaniem, się wydarzyło. Nie widziałem ani jednego obrazu”, powiedział Mourinho.
Real Madryt wygrał z Sevillą 4:1. Wcześniejsza analiza tego spotkania dotyczyła stałych fragmentów gry. Tym razem uwaga przeniosła się na sytuację, którą trener Sevilli uznał za wartą wyjaśnienia.
Mourinho poprosił o nagrania
Szkoleniowiec Realu Madryt zaznaczył, że próbował obejrzeć powtórkę zarówno w telewizji, jak i z pomocą własnych analityków. Nie otrzymał jednak ujęcia, które pozwoliłoby mu jednoznacznie ocenić zdarzenie. Dlatego nie przesądzał, czy sędziowie podjęli właściwą decyzję.
Mourinho zadeklarował też, że nie będzie unikał odpowiedzialności, jeśli materiał pokaże korzyść po stronie jego zespołu. „Jeśli do soboty ktoś prześle mi wyraźny i obiektywny obraz czegoś, czego nie widziałem, odniosę się do tego”, zapowiedział.
Sprawa pozostaje bez rozstrzygnięcia
Na tym etapie nie ma podstaw, by mówić o karze ani o wszczęciu postępowania. Mourinho potwierdził jedynie, że nie dysponuje nagraniem pozwalającym mu zająć stanowisko. Kolejnym punktem odniesienia ma być jego następna konferencja prasowa przed meczem ligowym.
Dla Realu Madryt najważniejsze będzie teraz przygotowanie do kolejnego spotkania. Sama polemika nie zmieni wyniku 4:1, ale ewentualne nowe ujęcie może nadać jej zupełnie inny ciężar.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się