Pogoń Szczecin wygrała w Katowicach. Jordi Sánchez dał gościom zwycięstwo
Pogoń Szczecin
Redaktor
Opublikowano:
Jedna chwila po przerwie wystarczyła, by mecz w Katowicach przechylił się na stronę gości. Pogoń Szczecin wygrała z GKS-em Katowice 1:0, a o trzech punktach zdecydował Jordi Sánchez.
Spotkanie GKS Katowice - Pogon Szczecin od początku miało tempo godne meczu Ekstraklasy. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, ale Pogoń potrafiła odpowiadać konkretami i nie pozwoliła, by przewaga w posiadaniu przełożyła się na wynik.
Bez bramek, ale z pracą bramkarzy
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0, choć obie drużyny miały swoje momenty. Już w 7. minucie Valentin Cojocaru zatrzymał uderzenie Borjy Galána, a chwilę później obronił próbę Kacpra Łukasiaka. Po drugiej stronie Gabriel Kobylak poradził sobie ze strzałem Jana Biegańskiego z dystansu.
GKS oddał przed przerwą kilka groźnych uderzeń, między innymi po dośrodkowaniach kierowanych do Ilyi Shkurina. Napastnik gospodarzy nie znalazł jednak sposobu na bramkę. Pogoń również nie odpuszczała: Jordi Sánchez spudłował z bliska, a Paul Mukairu nie wykorzystał swoich okazji w polu karnym.
Jordi Sánchez wykorzystał moment po przerwie
Najważniejsza akcja spotkania wydarzyła się w 51. minucie. Attila Szalai zagrał do Jordiego Sáncheza, a napastnik Pogoni Szczecin prawą nogą posłał piłkę z centrum pola karnego w lewy dolny róg. Kobylak nie miał szans na skuteczną interwencję i goście objęli prowadzenie 1:0.
Pogoń wygrywa w Katowicach! pic.twitter.com/4scejggPl8
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 17, 2026
Gol zmienił ciężar spotkania. GKS ruszył po wyrównanie, a Cojocaru musiał zachować koncentrację przy kolejnych dośrodkowaniach i strzałach. W 61. minucie obronił uderzenie Marcela Wędrychowskiego, a trzynaście minut później zatrzymał główkę Paua Resty. Gospodarze mieli piłkę przez 64 procent czasu i oddali 18 strzałów, lecz tylko cztery były celne.
Gospodarze naciskali do końca
Końcówka przyniosła GKS-owi jeszcze więcej nerwów i nadziei. Ilya Shkurin dwukrotnie próbował doprowadzić do remisu, a w 95. minucie zablokowane zostało uderzenie Bartosza Nowaka. Pogoń odpowiadała kontrami, a Kobylak w 90. minucie obronił strzał Natana Lawy z bliskiej odległości.
GKS nie zdołał jednak znaleźć drogi do siatki. Lukas Klemenz zobaczył jeszcze żółtą kartkę, a trenerzy obu zespołów wykorzystali zmiany, próbując odmienić końcówkę. Wynik pozostał bez zmian: Pogoń Szczecin wywiozła z Katowic zwycięstwo 1:0.
Dla gości to trzy punkty wywalczone dzięki skuteczności w kluczowym momencie i czujności pod własną bramką. GKS Katowice miał więcej piłki oraz więcej prób, ale po raz kolejny przekonał się, że przewaga w statystykach nie wystarczy, jeśli brakuje celnego wykończenia.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się