OFFSIDE.PL

PSG pokonało Barcelonę 4:2. Trzy wnioski z meczu Ligi Mistrzów

Grafika Offside.pl

Pixabay.com

Opublikowano:

Paris Saint-Germain pokonało FC Barcelonę 4:2 w 3. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jak wynika z oficjalnej relacji PSG, gospodarze dwukrotnie odzyskiwali prowadzenie, a końcówka należała do nich. Po tym spotkaniu widać trzy rzeczy ważne dla dalszej części sezonu.

Lucas Hernández wrócił do gry o miejsce

Największym zaskoczeniem w wyjściowym składzie PSG był Lucas Hernández. Francuz dostał zadanie pilnowania Lamine’a Yamala i przez większość meczu dobrze ograniczał wpływ skrzydłowego FC Barcelony. Sam zdobył też bramkę na 2:1, wykorzystując dośrodkowanie z rzutu rożnego.

Yamal zdołał odpowiedzieć golem po wejściu Warrena Zaïre-Emery’ego, ale wcześniejsza praca Hernándeza była jednym z powodów, dla których Paris Saint-Germain długo kontrolowało najgroźniejsze sektory boiska. To ważny sygnał dla Luisa Enrique, bo trener znów dostał dodatkową opcję na lewej stronie defensywy.

Désiré Doué staje się pierwszym wyborem w ataku

Désiré Doué otworzył wynik w 38. minucie, a jego występ potwierdził rosnącą rolę w zespole. Francuz może operować po obu skrzydłach i schodzić do środka, dzięki czemu nie ogranicza się do jednej pozycji. W meczu z Barceloną był jednym z zawodników, którzy najczęściej przyspieszali akcje PSG po odbiorze piłki.

Jego znaczenie wzrosło także dlatego, że Ousmane Dembélé opuścił boisko już w 20. minucie z powodu urazu, a Khvicha Kvaratskhelia nie dokończył spotkania. PSG straciło dwóch ważnych napastników, ale nie straciło jakości w ataku. Doué coraz wyraźniej wyrasta na zawodnika, od którego Luis Enrique zaczyna ustalanie ofensywy.

Zarządzanie zdrowiem wymaga odpowiedzi

Wynik przykrył problem, który w Paryżu będzie wracał. Dembélé zagrał tylko 20 minut, Kvaratskhelia został zmieniony przed końcem, a wcześniej z boiska zszedł także Marquinhos. Przy wąskiej kadrze takie straty mogą mieć znaczenie większe niż pojedynczy wieczór w Lidze Mistrzów.

Po zwycięstwie nad Manchesterem City Dembélé żartował w rozmowie z Canal+: "Po przerwie reprezentacyjnej wyjechałem na urlop. Właściwie mogę poprosić o kolejny" - powiedział. Luis Enrique świadomie zarządza minutami swoich piłkarzy, lecz mecz z Barceloną pokazał, że sama rotacja nie rozwiązuje wszystkich problemów zdrowotnych.

Wcześniej opisaliśmy oceny zawodników po tym spotkaniu. Z perspektywy kolejnych tygodni ważniejsze od samego wyniku będzie to, czy PSG odzyska kontuzjowanych napastników i utrzyma Doué w roli jednego z liderów ofensywy.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości