Rabiot ostrzega przed Szwecją. „Cokolwiek się zdarzy”
canno73 / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 29.06.2026, 19:21
Aktualizacja: 29.06.2026, 19:23
Faza pucharowa nie wybacza rozluźnienia, nawet gdy za plecami jest perfekcyjna grupa. Przed meczem Francji ze Szwecją w 1/32 finału Mistrzostw Świata 2026 Adrien Rabiot jasno postawił sprawę: żadnego lekceważenia, bo rywal ma argumenty.
Francuzi weszli w turniej z rozmachem. W grupie wygrali kolejno z Senegalem 3:1, Irakiem 3:0 i Norwegią 4:1, budując przewagę przede wszystkim intensywnością i jakością w ataku. Teraz jednak stawka rośnie – jeden słabszy fragment może zakończyć cały marsz.
Rabiot, na co dzień pomocnik AC Milan, zwrócił uwagę na element, który w pucharach często decyduje o wszystkim: pracę bez piłki i dyscyplinę w ustawieniu. Podkreślił, że wraz z kolejnymi rundami Francja może potrzebować korekt w podejściu defensywnym.
"Mamy ofensywną czwórkę, która wkłada dużo wysiłku w defensywę, starając się utrzymać pewną dyscyplinę. Czasami trzeba podejmować ryzyko. W miarę postępu w turnieju, możemy potrzebować dostosować niektóre rzeczy, zrobić trochę więcej." - powiedział Adrien Rabiot.
W jego wypowiedzi wybrzmiała też konkretna przestroga przed tym, co może nadejść ze strony Szwedów. Rabiot wymienił nazwiska, które mają jakość i potrafią zamienić moment w bramkę: Alexander Isak, Viktor Gyökeres i Anthony Elanga. To właśnie ten zestaw zagrożeń ma wpływać na podejście Francji do spotkania.
"Mają jakościowych zawodników. Traktujemy ten mecz bardzo poważnie. Słyszymy z zewnątrz, że będziemy zdecydowanymi faworytami. Cokolwiek się zdarzy." - powiedział Adrien Rabiot.
Francja wchodzi więc w 1/32 finału z kompletem zwycięstw, ale też z jasnym planem: dołożyć jeszcze więcej w defensywie i nie dać Szwecji przestrzeni, w której jej liderzy mogą zrobić różnicę.
Źródło: GFFN
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się