Wisła Kraków - Raków Częstochowa 2:1. Kacper Duda dał zwycięstwo
offside.pl
Redaktor
Opublikowano:
Wisła Kraków wygrała z Rakowem Częstochowa 2:1, choć po wyrównaniu z rzutu karnego musiała czekać na rozstrzygnięcie aż do dziesiątej minuty doliczonego czasu. Kacper Duda wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i dał gospodarzom trzy punkty w 100. minucie.
Spotkanie od początku miało dwie wyraźne cechy: bramkarze długo utrzymywali wynik bezbramkowy, a Raków potrafił odpowiadać na sytuacje Wisły własnymi atakami. Wisła Kraków - Raków Częstochowa po pierwszej połowie pozostawało bez goli, ale nie bez okazji.
Wisła była bliżej prowadzenia przed przerwą
Gospodarze stworzyli kilka sytuacji, w których potrzebna była interwencja Kacpra Trelowskiego. Bramkarz Rakowa zatrzymał między innymi uderzenia Ángela Rodado, Jakuba Krzyżanowskiego i Frederico Duarte. Najlepszy fragment Wisły przypadł na pierwszą część meczu, jednak przewaga w liczbie celnych prób nie przełożyła się na wynik.
Raków również szukał swoich szans, przede wszystkim po dośrodkowaniach. Lamine Diaby-Fadiga i Patryk Makuch oddawali strzały głową, lecz Marcel Lubik nie musiał wyciągać piłki z siatki. Do przerwy oba zespoły miały po swojej stronie argumenty, ale żadnemu nie udało się zamknąć akcji skutecznym wykończeniem.
Ertlthaler otworzył wynik, VAR anulował gola Rakowa
Wisła wyszła na prowadzenie w 53. minucie. Julius Ertlthaler otrzymał podanie prostopadłe od Juliana Lelievelda i lewą nogą skierował piłkę do środka bramki. Dla gospodarzy był to moment, w którym wcześniejsze sytuacje wreszcie znalazły potwierdzenie na tablicy wyników.
Raków odpowiedział długim naporem. W 72. minucie Lamine Diaby-Fadiga trafił do siatki, ale po analizie VAR gol został anulowany z powodu spalonego. Kilka chwil później goście nadal atakowali, a Marcel Lubik obronił groźne uderzenie Mahira Emrelego z bliskiej odległości.
Diaby-Fadiga wyrównał z rzutu karnego
W 80. minucie Raków dostał kolejną szansę. Lamine Diaby-Fadiga został sfaulowany w polu karnym przez Víctora Meseguera, a decyzję potwierdziła wideoweryfikacja. Cztery minuty później sam poszkodowany wykorzystał jedenastkę, strzelając lewą nogą w prawy dolny róg. Wisła straciła prowadzenie, a mecz wszedł w fazę, w której jeden błąd mógł zdecydować o wszystkim.
Końcówka przyniosła jeszcze dziewięć minut doliczonego czasu. Raków próbował utrzymać presję, lecz nie zdołał przejąć kontroli nad ostatnią akcją meczu. W 100. minucie Wisła wywalczyła stały fragment gry. Alan Uryga dograł piłkę w pole karne, a Kacper Duda oddał prawą nogą strzał z jego centralnej części i trafił w prawy górny róg.
Duda rozstrzygnął mecz w 100. minucie
Decydujące trafienie podsumowało spotkanie, w którym Wisła częściej zmuszała bramkarza rywali do pracy, ale długo nie potrafiła zbudować bezpiecznej przewagi. Raków dwukrotnie był blisko odwrócenia wyniku, najpierw po anulowanym golu, później po rzucie karnym. Ostatecznie to gospodarze lepiej wykorzystali ostatnią sytuację.
Wisła Kraków dopisała trzy punkty w 12. kolejce Ekstraklasy, a Raków Częstochowa wraca bez zdobyczy. O wyniku przesądziły nie same liczby z pierwszej części spotkania, lecz skuteczność w kluczowych momentach: najpierw przy rzucie karnym, a następnie przy stałym fragmencie gry w ostatniej akcji.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się