Andrey Santos stanął w obronie Michaela Carricka. „Jesteśmy w złym momencie”
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Andrey Santos po porażce Manchesteru United z Atlético Madryt zabrał głos w sprawie przyszłości Michaela Carricka. Brazylijczyk zapewnił, że szatnia nadal stoi za menedżerem, choć przyznał, że zespół przeżywa trudny okres.
Manchester United przegrał w Madrycie 0:2 w Lidze Mistrzów. Oficjalny raport klubu odnotował fatalny początek spotkania, czerwoną kartkę Leny’ego Yoro i drugiego gola Atlético, który zamknął wynik.
Santos rozegrał pełne 90 minut. Po meczu, jak relacjonował CaughtOffside, przeprosił kibiców, którzy pojechali za zespołem do Hiszpanii. „Chcę przeprosić wszystkich, którzy pojechali do Hiszpanii. Chcemy wygrywać każdy mecz, ale teraz musimy ciężko pracować i wrócić do zwycięstw”, powiedział.
Najważniejsza była jednak odpowiedź pomocnika na pytanie o poparcie dla Carricka. „Oczywiście, wierzymy w menedżera, wierzymy w cały sztab i w siebie jako piłkarzy. Jesteśmy w złym momencie, ale musimy pracować, żeby zmienić ten wynik”, stwierdził Santos.
Manchester United musi szybko zareagować
Porażka z Atlético zwiększa presję przed kolejnym spotkaniem. Manchester United potrzebuje poprawy nie tylko wyniku, lecz także reakcji na wydarzenia z początku meczu. Santos wskazał właśnie na pracę i odpowiedzialność całej grupy jako drogę wyjścia z kryzysu.
Dla Carricka najbliższe dni będą testem spójności zespołu. Deklaracja Santosa daje menedżerowi wsparcie w szatni, ale o jego pozycji zdecydują kolejne występy, a nie same słowa po spotkaniu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się