Barcelona chce wzmocnień. Najpierw musi sprzedawać
9parusnikov / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 27.05.2026, 14:59
Aktualizacja: 27.05.2026, 15:00
FC Barcelona szykuje lato z dużymi ruchami kadrowymi, ale najpierw musi odblokować budżet sprzedażami. Stawka jest prosta: bez odejść nie będzie pieniędzy na wzmocnienia, które klub ma już rozpisane na konkretne pozycje.
Z planu transferowego wynika, że Barcelona chce przeznaczyć środki na nowego środkowego obrońcę oraz napastnika. Równolegle prowadzi rozmowy w sprawie skrzydłowego Newcastle United, Anthony’ego Gordona. To jednak ruchy, które – jak podkreśla Mundo Deportivo – mają zostać sfinansowane przez sprzedaż zawodników.
W tym układzie pojawiają się nazwiska, które mogą zrobić miejsce w kadrze. Wśród potencjalnych odejść wymieniani są Roony Bardghji oraz Toni Fernandez. Dla Barcelony to nie tylko kwestia sportowa, ale też czysta matematyka okienka: żeby kupować, trzeba najpierw sprzedawać.
Najmocniej wybrzmiewa wątek 17-letniego Toniego Fernandeza, talentu z La Masii. Sevilla ma widzieć w nim realny potencjał, a zainteresowanie rośnie także przez przykład Jana Virgili, który po odejściu z Barcelony trafił do Mallorki i został w tym kontekście wskazany jako punkt odniesienia.
Istotny jest też czynnik personalny: Sergio Ramos, który planuje zakup udziałów w Sevilli, ma wspierać zainteresowanie klubu Fernandezem. Jeśli do transferu dojdzie, Barcelona – według Mundo Deportivo – będzie chciała zabezpieczyć przyszłość zawodnika, wpisując do umowy klauzulę odsprzedaży lub opcję wykupu. To rozwiązanie, które pozwala sprzedać teraz, ale nie tracić całkowitej kontroli nad rozwojem jednego z najbardziej obiecujących graczy akademii.
Źródło: Mundo Deportivo
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się