Barcelona złożyła ofertę za Adeyemiego. Co z Raphinhą?
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 09.07.2026, 09:48
Aktualizacja: 09.07.2026, 09:50
FC Barcelona ruszyła po skrzydłowego, który może przestawić układ sił w ofensywie. Stawką jest nie tylko wzmocnienie, ale też pytanie, co ten ruch oznacza dla przyszłości Raphinhy.
Katalończycy złożyli oficjalną ofertę Borussii Dortmund za Karima Adeyemiego. We wtorek potwierdzili to dwaj dziennikarze: Fabrizio Romano oraz Gerard Romero. To już nie sondaż ani luźne rozmowy – na stole leży konkret, od którego zaczyna się właściwa gra o warunki.
Kluczowy detal z perspektywy Barcelony jest po jej stronie: Adeyemi wyraził zgodę na transfer. Osobiste „tak” zawodnika zwykle skraca drogę w negocjacjach, bo usuwa najtrudniejszą niewiadomą – czy piłkarz w ogóle chce wejść w ten projekt. Teraz ciężar przenosi się na relację klub–klub i na to, jak Dortmund oceni moment sprzedaży.
Główną siłą w poszukiwaniach Adeyemiego jest Hansi Flick, a Barcelona prowadzi rozmowy w „cichym trybie”, bez publicznego przeciągania liny. Taki sposób działania wskazuje, że klub chce domknąć temat, zanim rynek zacznie dyktować własne tempo.
Sam profil Adeyemiego jest policzalny: 24-letni reprezentant Niemiec w ostatnim sezonie w Dortmundzie strzelił 10 goli i dołożył 6 asyst. Jeśli Barcelona rzeczywiście doprowadzi transfer do końca, może to zostać odczytane jako ruch powiązany z niepewną przyszłością Raphinhy – i potencjalnie wpłynąć na to, jak będzie wyglądał podział minut na skrzydłach.
Po stronie Dortmundu stoi argument, który w takich negocjacjach waży najwięcej: kontrakt. Umowa Adeyemiego obowiązuje do czerwca 2027 roku, więc Borussia Dortmund ma przewagę negocjacyjną i nie musi schodzić z oczekiwań pod presją czasu. Dalszy przebieg rozmów zależy od tego, jak klub z Bundesligi odpowie na ofertę Barcelony.
Źródło: Fabrizio Romano
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się