Como 4:1 Manchester United. To nie był przypadek, lecz efekt dwóch różnych dróg
MassimoInsabato / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Oficjalne wyniki UEFA potwierdzają zwycięstwo Como 4:1 nad Manchesterem United w 3. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Rozmiar wyniku zaskakuje przede wszystkim tych, którzy patrzą na nazwę klubu, a nie na kierunek, w którym od kilku sezonów zmierzają oba zespoły.
Como nie wygrało dzięki jednemu zrywowi. W Stadio Giuseppe Sinigaglia narzuciło spotkaniu własne tempo i wykorzystało problemy United z organizacją gry. Goście po raz kolejny musieli reagować na wydarzenia, zamiast kontrolować ich przebieg. Późna bramka dla zespołu Michaela Carricka nie zmieniła obrazu meczu.
Como miało plan, United znów go szukało
Ten wynik dobrze wpisuje się w szerszy obraz obu drużyn. Como buduje swoją pozycję wokół określonego pomysłu na grę i cierpliwego rozwijania zawodników. Manchester United pozostaje zespołem, który zbyt często zmienia kierunek, zanim poprzedni zdąży przynieść efekty. W środę ta różnica była widoczna nie tylko w wyniku, lecz także w sposobie reagowania na kolejne fazy spotkania.
„To wielki mecz z jedną z najlepszych i największych drużyn w historii”, mówił przed spotkaniem trener Cesc Fàbregas. Dodał wtedy, że jego zespół musi wierzyć we własną siłę i mentalność. Po końcowym gwizdku te słowa brzmią jak opis tego, co Como pokazało na boisku.
Manchester United musi odpowiedzieć na konkretny problem
Porażka nie sprowadza się do różnicy jakości pojedynczych zawodników. United miał kłopoty z utrzymaniem odległości między formacjami i z odbudową po stracie piłki. Przy takim obrazie meczu nawet europejskie doświadczenie nie wystarczyło, by zatrzymać rywala, który konsekwentnie realizował swój plan.
Dla Como to ważny sygnał, że zwycięstwo nad RB Leipzigiem w debiucie nie było jednorazowym wydarzeniem. Dla Manchesteru United wynik 1:4 oznacza konieczność szybkiej odpowiedzi, bo problemem nie jest już pojedynczy słabszy występ, lecz powtarzający się brak stabilnego modelu gry.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się