FC Barcelona faworytem do obrony tytułu w La Liga - kursy wskazują na powtórkę z ubiegłego sezonu
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
FC Barcelona rozpoczyna sezon 2026/27 jako zdecydowany faworyt do obrony mistrzostwa Hiszpanii, z kursem 1.72 w LV BET. Real Madryt plasuje się tuż za liderem z kursem 2.10, a resztę stawki dzieli od czołowej dwójki przepaść - trzecie w typowaniach Atlético Madryt notowane jest już na 21.00.
Dlaczego Barcelona jest wskazywana jako faworyt?
Era po Robercie Lewandowskim rozpoczęła się oficjalnie, ale trudno mówić tu o osłabieniu zespołu. Hansi Flick postawił zamiast tego na tempo, ruch i nieustanną presję ofensywną. Transfery Anthony'ego Gordona i Karima Adeyemiego przemieniły już i tak ekscytującą formację ofensywną w prawdopodobnie najszybszy atak w europejskiej piłce, a do tego dochodzi olśniewający drybling Lamine Yamala oraz kreatywność Raphinhi. Ferran Torres, świeżo po udanym mundialu, wraca do Katalonii pełen pewności siebie i ma szansę stać się nowym centralnym punktem ataku, wykorzystując inteligentne wbiegnięcia między środkowych obrońców zamiast klasycznej gry na dziewiątce.
Pod wodzą Flicka można spodziewać się nieustannego wysokiego pressingu, błyskawicznych tranzycji, kombinacji z trzecim zawodnikiem oraz skrzydłowych stwarzających przewagę liczebną. To może być najbardziej dynamiczna formacja ofensywna, jaką Barcelona zbudowała od czasów Messiego, Suáreza i Neymara - nie tylko dzięki indywidualnej jakości, ale przez różnorodność zagrożeń, jakie stwarza.
Real Madryt - Mourinho wraca z misją, ale wyzwanie może być bardziej wewnętrzne niż taktyczne
Drugie miejsce w typowaniach LV BET zajmuje Real Madryt z kursem 2.10, a za powrotem do rywalizacji o tytuł stoi José Mourinho, który wrócił na Santiago Bernabéu z jasnym celem - dostarczać trofea, jednocześnie zarządzając jedną z najdroższych kolekcji gwiazd w futbolu. Największym wyzwaniem Portugalczyka może być jednak nie taktyka, a szatnia pełna osobowości takich jak Kylian Mbappé, Vinícius Junior czy Jude Bellingham, przyzwyczajonych do bycia twarzą swoich zespołów.
Filozofia Mourinho zawsze była prosta - system i drużyna ponad indywidualnościami, bez względu na renomę zawodnika. Real raczej nie zamieni się w otwarcie ofensywny zespół tylko dlatego, że dysponuje jednymi z najbardziej niszczycielskich napastników na świecie - zamiast tego można spodziewać się zwartych bloków defensywnych, inteligentnego pressingu i bezwzględnej skuteczności w tranzycji. Wzmocnienia takie jak Marc Cucurella, Ibrahima Konate czy Denzel Dumfries wydają się dobrze dopasowane do tego stylu gry, a Bernardo Silva może okazać się kluczowym elementem, zapewniającym balans zespołowi pełnemu indywidualności.
Kto jeszcze liczy się w typowaniach?
Atlético Madryt, prowadzone przez Diego Simeone, pozostaje głównym psującym szyki dla dwóch gigantów - ich defensywna odporność i dyscyplina taktyczna trzymają zespół w hiszpańskiej elicie, choć głębia ofensywna może okazać się niewystarczająca w starciu z Barceloną i Realem. Kurs 21.00 pokazuje, że LV BET traktuje Atlético jako realnego kandydata do miejsca w czołówce, ale nie do samego tytułu.
Warto przy tym zaznaczyć, że powyższe wyceny pochodzą od LV BET - jednego z legalnych bukmacherów działającego w Polsce na podstawie licencji Ministerstwa Finansów. Dalej w typowaniach plasują się Real Betis i Villarreal (po 67.00) oraz Athletic Club z kursem 81.00 - ten ostatni zespół, dzięki relentless pressingowi i mocnym fundamentom defensywnym, ma być poważnym kandydatem do gry w Lidze Mistrzów, mimo znacznie skromniejszego budżetu niż u największych rywali.
Reszta stawki - od walki o Europę po walkę o utrzymanie
Real Sociedad, notowana na kursie 100.00, to jeden z taktycznie najbardziej dopracowanych zespołów ligi, który powinien ponownie zapewnić sobie grę w europejskich pucharach dzięki strukturze i kontroli w środku pola. Rayo Vallecano, Valencia i Celta Vigo dzielą kurs 150.00 - wszystkie trzy zespoły charakteryzują się ofensywnym potencjałem, ale też defensywnymi słabościami ograniczającymi ich szanse na wyższe miejsca.
Na dole tabeli kursów znajdują się kluby beniaminkowskie i te walczące o samo przetrwanie w lidze - Deportivo A Coruna i Elche (po 500.00) wracają do La Liga po latach nieobecności, podobnie jak Levante i Racing Santander, dla których największym wyzwaniem będzie adaptacja do tempa i jakości najwyższej klasy rozgrywkowej. Malaga z kursem 750.00 zamyka zestawienie jako zespół z najmniejszymi szansami, dla którego priorytetem numer jeden pozostanie zwyczajne utrzymanie się w lidze.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się