Gary Neville przyznał, że Bruno Fernandes przesadził. Roy Keane natychmiast odpowiedział
[email protected] / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Gary Neville przyznał, że nie podobało mu się zachowanie Bruno Fernandesa w przegranych 0:1 derbach Manchesteru, choć uznał je za element boiskowej gry. Z takim podejściem natychmiast nie zgodził się Roy Keane.
Spotkanie na Old Trafford 13 września 2026 roku zostało naznaczone czerwoną kartką dla Phila Fodena. Pomocnik Manchesteru City wyleciał z boiska po tym, jak zareagował kopnięciem na wcześniejsze zachowanie Bruno Fernandesa.
W studiu Sky Sports Neville przekonywał, że piłkarze od lat próbują wpłynąć na decyzję sędziego i czasem dążą do ukarania rywala. Były obrońca Manchesteru United zaznaczył jednak, że sam nie akceptuje takiej taktyki.
Neville i Keane różnią się w ocenie sytuacji
Roy Keane odrzucił tę argumentację. Jego zdaniem zawodnicy mogą walczyć o korzystną decyzję, lecz czymś innym jest celowa próba doprowadzenia do wyrzucenia przeciwnika z boiska. Właśnie ta różnica stała się osią krótkiej, ale gorącej wymiany zdań w pomeczowym studiu.
Kontrowersje nie ograniczyły się do czerwonej kartki. Fernandes nie został ukarany nawet żółtą kartką, mimo że brał udział w sekwencji poprzedzającej reakcję Fodena. Później jedynego gola meczu strzelił Erling Haaland, a decyzja VAR o uznaniu bramki również wywołała dyskusję.
Spór Neville’a i Keane’a pokazuje, że po derbach ważniejsza od samego wyniku była rozmowa o granicy między sprytem a próbą wymuszenia decyzji. Dla Premier League to kolejny sygnał, że zachowania zawodników i praca VAR-u będą oceniane równie uważnie jak wynik spotkania.
Źródło: CaughtOffside.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się