Tottenham - Everton: potwierdzone składy. Obie drużyny w tym samym ustawieniu
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Podwójna szóstka i trójka ofensywna za napastnikiem to wspólny mianownik obu zespołów przed spotkaniem Tottenham - Everton. Zarówno gospodarze, jak i goście wychodzą w ustawieniu 4-2-3-1, dlatego o przewadze może zdecydować jakość pierwszego podania oraz reakcja skrzydłowych po stracie piłki.
Składy Tottenham - Everton
Tottenham (4-2-3-1): A. Kinský; A. Gray, J. van Hecke, M. van de Ven, A. Robertson; R. Bentancur, S. Tonali; Sávio, Mateus Fernandes, Omar Marmoush; D. Solanke.
Our Spurs side to take on Everton 👊
— Tottenham Hotspur (@SpursOfficial) September 12, 2026
🔢 @krakenfx pic.twitter.com/n637s7swiD
Everton (4-2-3-1): J. Pickford; A. Maitland-Niles, J. Tarkowski, J. Branthwaite, V. Mykolenko; H. Armstrong, J. Garner; B. Johnson, K. Dewsbury-Hall, Tyrique George; T. Barry.
W Tottenhamie ciężar rozegrania rozkłada się na R. Bentancura i S. Tonalego, a ustawienie Mateusa Fernandesa oraz skrzydeł tworzy kilka dróg do obsłużenia D. Solankego. Taki dobór pozwala gospodarzom budować akcje przez środek, ale wymaga dobrej asekuracji bocznych sektorów, szczególnie gdy boczni obrońcy ruszą wyżej.
Everton odpowiada podobną strukturą. H. Armstrong i J. Garner mają przed sobą trzech zawodników ustawionych blisko T. Barry’ego, co powinno ułatwić przejście do ataku po odbiorze. Kluczowy będzie dystans między drugą linią a napastnikiem: jeśli pozostanie niewielki, goście mogą szybko atakować przestrzeń za plecami pomocników Tottenhamu.
Wspólna formacja nie oznacza identycznego planu. Gospodarze mają więcej naturalnych punktów do wymiany pozycji w ofensywnej trójce, natomiast Premier League często rozstrzyga takie mecze w pojedynkach na bokach boiska. Potwierdzone jedenastki zapowiadają więc spotkanie, w którym elastyczność z piłką zderzy się z dyscypliną po jej stracie.

Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się