Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Arsenal wygrywa z Burnley i utrzymuje fotel lidera Premier League! Havertz bohaterem na Emirates

Grafika Offside.pl

operations@newsimages.co.uk / depositphotos.com

Opublikowano: 19.05.2026, 05:27

Aktualizacja: 19.05.2026, 05:28

Emirates Stadium eksplodowało radością po ostatnim gwizdku – Arsenal wykonał kolejny krok w stronę mistrzostwa Anglii. Zespół Mikela Artety pokonał Burnley 1:0, a jedyny gol padł po świetnie rozegranym rzucie rożnym. Dla Kanonierów to nie tylko trzy punkty, ale także potwierdzenie, że nawet w najbardziej wymagających momentach potrafią zachować koncentrację i skuteczność.

Przełomowy moment: głowa Havertza i geniusz Saki

Spotkanie długo toczyło się pod dyktando gospodarzy, ale Burnley nie zamierzało ułatwiać zadania liderowi Premier League. Kluczowy okazał się 37. minuta – Bukayo Saka dorzucił precyzyjnie z rzutu rożnego, a Kai Havertz wyprzedził obrońców i głową pokonał bramkarza. Gol padł w momencie, gdy Arsenal szukał sposobu na sforsowanie szczelnej defensywy gości, a Burnley próbowało przetrwać napór gospodarzy. To trafienie ustawiło mecz, dając Kanonierom niezbędny komfort i kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Najlepszy na boisku: Declan Rice – dyrygent środka pola

Choć Havertz zdobył zwycięską bramkę, na miano zawodnika meczu zasłużył Declan Rice. Pomocnik Arsenalu był wszędzie: rozbijał ataki Burnley, regulował tempo gry i z żelazną konsekwencją asekurował kolegów z defensywy. Jego obecność dawała drużynie pewność, a liczba odbiorów i celnych podań robiła wrażenie nawet na najbardziej wymagających obserwatorach.

Burnley bez argumentów

Ekipa Mike'a Jacksona walczyła ambitnie, ale dziś różnica klas była aż nadto widoczna. Burnley nie oddało żadnego celnego strzału na bramkę Raya i przez całe spotkanie głównie odpierało ataki. Zaledwie 39% posiadania piłki i pięć prób zakończonych niepowodzeniem – tak wyglądały ofensywne statystyki gości. Nawet zmiany i próby ożywienia gry nie przyniosły efektu. Każda minuta przybliża Burnley do powrotu do Championship.

Kanonierzy na prostej do mistrzostwa

Arsenal, choć nie zagrał widowiskowo, wykonał zadanie perfekcyjnie – zdobył trzy punkty w decydującej fazie sezonu. Kanonierzy utrzymali fotel lidera, wywierając presję na rywalach z czołówki. Dla Burnley porażka oznacza, że szanse na utrzymanie są już czysto matematyczne i nawet heroiczny wysiłek w ostatniej kolejce może nie wystarczyć.

Składy

Gospodarze: David Raya – Cristhian Mosquera, William Saliba, Gabriel Magalhães, Riccardo Calafiori – Martin Ødegaard, Declan Rice, Eberechi Eze – Bukayo Saka, Kai Havertz, Leandro Trossard

Goście: Max Weiss – Kyle Walker, Axel Tuanzebe, Maxime Estève, Lucas Pires – Florentino Luís, Lesley Ugochukwu – Loum Tchaouna, Hannibal Mejbri, Jaidon Anthony – Zian Flemming

Przebieg meczu

28'
H. Mejbri
K. Havertz B. Saka
37'
K. Havertz
67'
70'
↑ H. Mejbri ↓ Z. Amdouni
71'
↑ L. Ugochukwu ↓ J. Laurent
↑ R. Calafiori ↓ P. Hincapie
72'
↑ K. Havertz ↓ V. Gyokeres
73'
↑ E. Eze ↓ M. Lewis-Skelly
73'
78'
↑ Florentino ↓ J. Ward-Prowse
82'
↑ M. Esteve ↓ B. Humphreys
82'
↑ L. Tchaouna ↓ J. Bruun Larsen
90+1'
Z. Flemming
↑ L. Trossard ↓ G. Martinelli
90+3'
↑ M. Odegaard ↓ M. Zubimendi
90+3'
90+4'
Lucas Pires

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości