Bundesliga: Powrót po zimowej przerwie

Wreszcie sympatycy niemieckiej piłki będą mieli okazję oglądać mecze na żywo lub w Internecie online, gdyż po zimowej przerwie wracają rozgrywki Bundesligi.

I już na starcie dojdzie do meczu na szczycie, gdyż do drugiego w tabeli po jesiennej serii Wolfsburga przyjedzie lider z Monachium. Bayern ma jedenaście punktów przewagi nad Wilkami, więc do spotkania może podejść spokojnie, ale na pewno będą chcieli jak najszybciej złapać formę, niedługo bowiem rusza także wiosenna faza Ligi Mistrzów. Dla wicelidera może to być okazja do rozpoczęcia pościgu za dominującym Bayernem.

W Leverkusen również możemy oczekiwać dobrego widowiska. Trzeci Bayer podejmować będzie Borussię. Zespół z Dortmundu wprawdzie miał fatalną jesień, ale należy pamiętać, że to wciąż mocny zespół, wszyscy sympatycy Borussii liczą, że Klopp w końcu poukładał zespół i na wiosnę jego drużyna będzie tylko pięła się w ligowej tabeli, świetna okazja już w pierwszej po przerwie kolejce, gdzie rywalem będzie trzeci zespół ligi - Bayer Leverkusen.

Bardzo dobrą jesień zanotował zespół Gladbach, wiosnę zaczną od wyjazdu na mecz ze Stuttgartem, który to natomiast jest dopiero piętnasty po siedemnastu jesiennych kolejkach. Bardzo wyrównany i emocjonujący mecz zapowiada się w pojedynku Schalke z Hannoverem, będzie to rywalizacja piątego zespołu ligi z ósmym.

Ostatni w tabeli Freiburg wiosenne starcia rozpocznie od meczu z Eintrachtem, który zajmuje pewne, dziewiąte miejsce w ligowej tabeli. W kontekście walki o utrzymanie ważne może być bezpośrednie spotkanie pomiędzy Werderem a Herthą, zespoły te co prawda nieco podskoczyły w tabeli, ale ciągle nie mogą czuć się bezpiecznie. Podobna sytuacja i bardzo zacięty pojedynek zapowiada się w Hamburgu, gdzie miejscowe HSV gościć będzie FC Koln.

Na zakończenie jeszcze dwa spotkania typowe dla zespołów walczących o środek tabeli czyli szósty Augsburg zagra z siódmym Hoffenheim oraz dwunasty Mainz z dziesiątym Paderbornem. Znowu będziemy liczyć na liczne występy Polaków oraz na gole Sobiecha i Lewandowskiego.

Podobne artykuły