OFFSIDE.PL
Live

Como rozbiło RB Lipsk 4:1. Debiut w Lidze Mistrzów z wielką historią

Grafika Offside.pl

rokas91 / depositphotos.com

Opublikowano:

Como zamieniło historyczny debiut w Lidze Mistrzów w wieczór pełnej kontroli. Zespół z Lombardii wygrał z RB Lipskiem 4:1, a jego przewaga była widoczna zarówno w jakości sytuacji, jak i w reakcji na jedyny moment nadziei dla gości.

Como ustawiło mecz przed przerwą

Gospodarze od początku grali odważnie i szukali podań między liniami. W 15. minucie Martin Baturina otworzył wynik strzałem z centrum pola karnego. Chwilę wcześniej bramkarz RB Lipsk zatrzymał uderzenie Lucasa da Cunhi, ale przy akcji Como nie miał już nic do powiedzenia.

RB Lipsk próbował odpowiedzieć przez Antonio Nusę i Andriję Maksimovicia. Jean Butez obronił jednak dwa strzały pierwszego z nich, a w 35. minucie zatrzymał także próbę Maksimovicia. Zamiast wyrównania przyszło podwyższenie. W 38. minucie Tasos Douvikas wykorzystał podanie Baturiny i uderzeniem z bliska dał Como prowadzenie 2:0.

Do przerwy obraz meczu był klarowny: Como lepiej wykorzystywało momenty po odbiorze, a RB Lipsk miał kłopot z zabezpieczeniem środka pola karnego. Goście stworzyli zagrożenie głównie po dośrodkowaniach i strzałach z drugiej linii, lecz nie potrafili zamienić ich na bramkę.

Krótki zryw gości, szybka odpowiedź gospodarzy

Po zmianie stron RB Lipsk ruszył wyżej, lecz nie zdołał przełożyć przewagi w posiadaniu piłki na wystarczającą liczbę klarownych okazji. W 54. minucie Como skorzystało z przestrzeni za linią obrony. Nico Paz obsłużył Assane Diao, a ten prawym uderzeniem z pola karnego trafił do siatki na 3:0.

RB Lipsk odpowiedział cztery minuty później. Andrija Maksimović przymierzył z dystansu i zdobył bramkę na 3:1 po podaniu Christophera Nkunku. Ten gol mógł otworzyć końcówkę, ale Como nie straciło struktury. Cesc Fàbregas wprowadził między innymi Moise Keana i Máximo Perrone, wzmacniając środek oraz utrzymanie piłki.

Zmiany miały znaczenie także dlatego, że gospodarze nie cofnęli się całkowicie po stracie gola. Perrone szybko wszedł w rytm spotkania, a Como nadal potrafiło wyjść spod pressingu krótkimi podaniami. RB Lipsk miał swoje momenty po stałych fragmentach, lecz brakowało mu precyzji w ostatnim kontakcie z piłką.

Goście szukali kontaktu, lecz Butez pozostawał pewny, a ich próby były blokowane albo niecelne. Como samo mogło zamknąć mecz wcześniej, gdy Nico Paz nie wykorzystał sytuacji po szybkim ataku. W doliczonym czasie zrobił to Perrone. W 90. minucie otrzymał prostopadłe podanie od Paza i lewą nogą ustalił wynik na 4:1.

Historyczny wieczór Como

Como oddało 14 strzałów, w tym sześć celnych, a RB Lipsk odpowiedział taką samą liczbą prób, lecz tylko czterema uderzeniami w światło bramki. Gospodarze mieli 49 procent posiadania piłki, ale stworzyli więcej celnych uderzeń i zachowali większy spokój w polu karnym. Wygrana 4:1 daje im mocny start w debiutanckiej kampanii Ligi Mistrzów, podczas gdy RB Lipsk musi szybko znaleźć odpowiedź na problemy z obroną pola karnego i skutecznością.

Składy

Como (4-2-3-1): Jean Butez; Yan Couto, Jacobo Ramón, Trevoh Chalobah, Álex Valle; Lucas da Cunha, Luis Milla; Assane Diao, Nico Paz, Martin Baturina; Tasos Douvikas.

RB Lipsk (4-4-2): Maarten Vandevoordt; Ridle Baku, Willi Orbán, Castello Lukeba, David Raum; Andrija Maksimović, Nabil El Aynaoui, Nicolas Seiwald, Antonio Nusa; Marc Guiu, Christopher Nkunku.

Przebieg meczu

2'
Willi Orbán
Martin Baturina
⚽
15'
24'
Christopher Nkunku
Anastasios Douvikas Martin Baturina
⚽
38'
Nico Paz
47'
Assane Diao Diaoune Nico Paz
⚽
54'
58'
⚽
Andrija Maksimović Christopher Nkunku
60'
↑ Nicolas Seiwald ↓ Tidiam Gomis
60'
↑ Marc Guiu ↓ Assan Ouedraogo
60'
↑ Christopher Nkunku ↓ Ezechiel Banzuzi
64'
Ezechiel Banzuzi
↑ Anastasios Douvikas ↓ Moise Kean
65'
↑ Lucas Da Cunha ↓ Maximo Perrone
65'
↑ Martin Baturina ↓ Marc-Oliver Kempf
66'
70'
↑ Andrija Maksimović ↓ Brajan Gruda
↑ Yan Couto ↓ Ivan Smolcic
74'
↑ Assane Diao Diaoune ↓ Samuele Ricci
86'
88'
↑ Ridle Baku ↓ Benjamin Henrichs
Maximo Perrone Nico Paz
⚽
90'
Maximo Perrone
90+4'

Bądź na bieżąco

Obserwuj Offside na Facebooku.

Czytaj więcej

Dodaj Offside.pl do ulubionych źródeł Google.

Dodaj w Google

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości