Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

De Zerbi chce trzech graczy z Brighton. Problem: Baleba

Roberto De Zerbi

operations@newsimages.co.uk / depositphotos.com

Opublikowano: 27.05.2026, 06:02

Aktualizacja: 27.05.2026, 06:47

Tottenham ma nowego trenera i od razu wchodzi w tryb przebudowy. Roberto De Zerbi wskazał trzech zawodników, którzy mają być kluczowi dla jego wizji zespołu, ale już na starcie zderza się z twardą rynkową ścianą.

De Zerbi planuje sięgnąć po piłkarzy z Brighton, których dobrze zna i którzy – w jego założeniu – mają szybciej przenieść na boisko jego sposób gry. Na liście życzeń są: Carlos Baleba, Jan Paul van Hecke oraz Bart Verbruggen. To nie jest przypadkowy zestaw nazwisk, tylko próba zbudowania kręgosłupa drużyny w newralgicznych strefach.

W samym środku planu stoi potrzeba stabilności. Tottenham ma szukać wzmocnień przede wszystkim w defensywie oraz na bramce – tak, by mieć bramkarza, który rozumie filozofię De Zerbiego i potrafi grać pod presją, a także obrońcę dającego spokój w organizacji ostatniej linii. W tym układzie van Hecke i Verbruggen wpisują się w kierunek zmian, które trener chce wdrożyć od pierwszych tygodni pracy.

Największym problemem jest jednak Baleba. Tottenham musi liczyć się z tym, że w wyścigu o pomocnika przewagę ma Manchester United, wskazywany jako faworyt do jego pozyskania. Ta konkurencja może bezpośrednio uderzyć w plany transferowe De Zerbiego, bo Baleba jest jednym z trzech piłkarzy uznanych przez niego za kluczowych.

Dochodzi jeszcze kwestia ceny. Brighton ma żądać za Balebę ponad 100 milionów funtów, co podnosi poprzeczkę nie tylko negocjacyjnie, ale i strategicznie: Tottenham musi zdecydować, czy walczyć o jeden, bardzo drogi element układanki, czy szybciej domykać inne pozycje.

De Zerbi wchodzi do klubu z kapitałem zbudowanym już na boisku. Zdołał uratować Tottenham przed spadkiem, zdobywając 11 punktów w ostatnich siedmiu meczach, a jego wpływ na zespół miał być widoczny także w poprawie morale i wyników. Teraz ten sam impuls ma zostać wzmocniony transferami – pytanie, czy rynek pozwoli mu zacząć od nazwiska, które wybrał jako jedno z najważniejszych.

Źródło: The Independent

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości