Ekstraklasa: Wrocław z Poznaniem

Czternasta kolejka ligowa Ekstraklasy rozpocznie się w piątek spotkaniem między Górnikiem Łęczna a Lechią Gdańsk, będzie to pojedynek dwóch sąsiadów z tabeli, Lechia rozbita 4:1 ostatnio przez Śląsk będzie szukała próby podniesienia się z kolan, natomiast Łęczna po minimalnej porażce z Lechem 1:0 będzie chciała wykorzystać słabość Lechii. Tego samego dnia, nieco później czeka nas spotkanie Korony Kielce z Wisłą Kraków. Krakowianie w ostatniej kolejce zanotowali świetny powrót z kiepskiej sytuacji i pokonali ostatecznie Podbeskidzie 3:2, Korona wreszcie wygrała z Ruchem i odbiła się od dna, ale punktów ciągle jest mało. Wisła liczy na dogonienie czuba tabeli.
Niedziela rozpocznie się od spotkania nowych trenerów, zarówno Górnik ma nowego szkoleniowca jak i Pogoń, ale tak zwany "efekt nowej miotły" zadziałał tylko w Szczecinie, gdzie Portowcy pokonali, aczkolwiek w ciężkich bojach Cracovię, Górnik w ostatniej kolejce dostał znowu przegrał, tym razem z GKS Bełchatów. Spotkanie Cracovii z Zawiszą to wielka szansa dla tych pierwszych, gdyż Bydgoszczanie to czarna latarnia ligi, zdobyli do tej pory ledwie siedem punktów, światełkiem nadziei jest niezły mecz w ostatniej kolejce i porażka "jedynie" 2:1 z warszawską Legią. Cracovia pokonując Zawiszę może uciec ze będącej pod nią w tabeli Koronie na sześć punktów.
Mecze Śląska z Lechem zawsze budziły wiele emocji, teraz wydaje się, że będzie podobnie, bo drużyna z Wrocławia jest na fali, ostatnio zwyciężając pewnie nad Lechią 4:1, teraz podejmie Lecha, który może formą nie imponuje, ale punkty jakoś zdobywa, przegrywając ze Śląskiem może odpaść z czołówki. Niemniejsze emocji wzbudza mecz Legii z Ruchem, a to głównie na za sprawą antagonizmów na linii Ślązacy – Warszawiacy, piłkarsko natomiast wydaje się, że faworyt jest jeden, Ruch jest przedostatni i jeśli nie zacznie wygrywać może być ciężko, bo słabsza o jeden punkt jest jedynie Zawisza, Legia będzie chciała umocnić się na pozycji lidera.

W poniedziałek ostatnie dwa spotkania kolejki, Podbeskidzie zmierzy się z Piastem Gliwice, w typowym meczu walki o każdy metr boiska, natomiast kolejkę zakończy pojedynek będącej w świetnej formie – wice liderującej Jagielloni z równie zaskakująco dobrze sobie radzącym beniaminku z Bełchatowa.

Podobne artykuły