Niels Frederiksen: Musimy to dokończyć
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Lech Poznań zrobił w Danii wielki krok w stronę kolejnej przeszkody w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale w szatni nikt nie traktuje sprawy jako zakończonej. Na lechpoznan.pl po wygranej 4:1 z Aarhus GF podkreślono, że rewanż trzeba jeszcze „dokończyć”.
Lech wygrał 4:1 w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Spotkanie odbyło się w Danii, a wynik dał poznaniakom solidną zaliczkę przed rewanżem.
Trener Niels Frederiksen ocenił wynik jako dobry punkt wyjścia przed drugim spotkaniem, ale pilnował, by emocje nie wzięły góry.
„Jeżeli rozpoczynasz dwumecz od zwycięstwa 4:1 w pierwszym meczu, to jest to dobry punkt wyjścia, jeśli chodzi o spotkanie rewanżowe.” - powiedział Niels Frederiksen.
Bohaterem wieczoru był Patrik Wålemark, który strzelił dwa gole. Były to jego pierwsze bramki w Europie, o czym sam zawodnik nie pamiętał.
„Nawet nie pamiętałem, że to mój pierwszy gol w Europie. To bardzo miłe.” - powiedział Patrik Wålemark.
Swoją bramkę zdobył też Terry Yegbe, który trafił z dystansu. Po meczu zaznaczył, że na co dzień skupia się na defensywie, ale w tej sytuacji zobaczył przestrzeń i zdecydował się na strzał.
„Oczywiście skupiam się na defensywie, to moje główne zadanie. Ale jak zobaczyłem, że mam trochę przestrzeni i mogę strzelić z dystansu, to zdecydowałem się.” - powiedział Terry Yegbe.
O znaczeniu wyjazdowego zwycięstwa mówił także Wojciech Mońka. Podkreślił, że wynik 4:1 na terenie przeciwnika jest bardzo ważny, a zespół opanował nerwy po słabszym fragmencie gry.
„Wynik 4:1 na terenie przeciwnika to zawsze wielka rzecz, niezależnie z kim się gra.” - powiedział Wojciech Mońka.
Najbliższym krokiem dla Lecha będzie rewanżowe spotkanie, które zdecyduje o awansie do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się