Raków Częstochowa znów na kolanach – Górnik Zabrze wygrywa 2:1 i wskakuje do czołówki Ekstraklasy
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Górnik Zabrze wbija kolejny gwóźdź do trumny Rakowa To już nie jest chwilowy kryzys, to otwarta rana. Raków Częstochowa przegrał piąty mecz z rzędu w Ekstraklasie, ulegając Górnikowi Zabrze 1:2 na własnym stadionie. Goście zagrali konsekwentnie i skutecznie, a gospodarze tonęli w chaosie i braku pomysłu na przełamanie niemocy.
Błyskawiczny cios Górnika ustawia mecz
Spotkanie rozpoczęło się od natychmiastowego uderzenia ze strony zabrzan. Już w 6. minucie Janis Antiste wykończył głową precyzyjne podanie Rafała Janickiego, dając Górnikowi prowadzenie i wytrącając Raków z równowagi. Gospodarze jeszcze nie zdążyli złapać rytmu, a już musieli gonić wynik – sytuacja, którą w tym sezonie znają aż nazbyt dobrze.
Raków rozbity przed przerwą
Podopieczni trenera Tomczyka nie potrafili złapać płynności w rozegraniu, a po stałych fragmentach gry wyglądali na zdezorganizowanych. W 34. minucie Górnik wykorzystał właśnie taki moment – Erik Janża precyzyjnie dorzucił piłkę z rzutu wolnego, a Janicki z bliska podwyższył na 2:0. Raków szukał odpowiedzi, ale ich ataki rozbijały się o dobrze ustawioną defensywę gości i pewnego w bramce Philippa Schulze.
Gospodarze rzucają wszystko na szalę, ale to za mało
Po zmianie stron Raków przeszedł na zdecydowanie bardziej ofensywną grę, wprowadził aż pięciu nowych zawodników i zaczął stwarzać więcej zagrożenia pod bramką Górnika. Największy impuls dał Mahir Emreli – w 79. minucie zdobył kontaktowego gola po dynamicznej akcji i przywrócił nadzieję na punkt. Jednak mimo kilku kolejnych prób, w tym strzałów Makucha i Diaby-Fadigi, zabrzanie utrzymali przewagę, a gospodarze kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce dla Diaby-Fadigi w doliczonym czasie.
Najlepszy gracz: Rafał Janicki
Środkowy obrońca Górnika był nie tylko kluczową postacią w defensywie, ale też otworzył worek z bramkami – najpierw asystując przy golu Antiste, a potem samemu wpisując się na listę strzelców. Jego pewność w tyłach i skuteczność pod bramką rywali sprawiły, że Raków nie był w stanie rozwinąć skrzydeł nawet w najbardziej obiecujących momentach.
Konsekwencje: Raków na dnie, Górnik w czołówce
Porażka zostawia Raków z zerowym dorobkiem punktowym po pięciu kolejkach i z najgorszą serią w lidze – to już otwarty kryzys, który może mieć poważne konsekwencje dla przyszłości sztabu trenerskiego i kadry. Górnik natomiast wskakuje do pierwszej piątki tabeli, pokazując, że mimo bolesnych lekcji w Europie potrafi w pełni wykorzystać swoje atuty na krajowym podwórku.
Składy
Gospodarze: Kacper Trelowski – Didí Gaucho, Bogdan Racovițan, Fran Tudor, Jakub Jendryka, Karol Struski, Wladyslaw Kocherhin, Jean Carlos Silva, Patryk Makuch, Mahir Emreli, Ádin Molnár. Rezerwowi: Tarik Karić, Stratos Svarnas, Arvid Brorsson, Oskar Repka, Oliwier Kwiatkowski, Tomasz Pieńko, Marko Perović.
Goście: Philipp Schulze – Michal Sáček, Rafał Janicki, Josema, Erik Janža, Lukáš Sadílek, Kacper Urbański, Paulo Bernardo, Peter González, Erik Prekop, Maksym Khlan. Rezerwowi: Janis Antiste, Jarosław Kubicki, Maximilian Dietz, Yvan Ikia Dimi, Tomasz Loska, Ondřej Zmrzlý, Michał Synoś.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się