Tottenham i Manchester United walczą o Fernandesa. Cena: 85 mln
InkDropCreative / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 22.06.2026, 05:13
Aktualizacja: 22.06.2026, 05:14
Tottenham i Manchester United wchodzą na ten sam rynek i celują w jednego piłkarza. Stawka jest prosta: Mateus Fernandes ma być wzmocnieniem środka pola, ale West Ham ustawił poprzeczkę tak wysoko, że ten transfer może szybko zamienić się w licytację.
Najdalej w rozmowach są dziś Spurs. Fabrizio Romano potwierdził, że klub nawiązał bezpośredni kontakt z agentem zawodnika, Jorge Mendesem, i próbuje dopiąć warunki po stronie piłkarza. Tottenham chce mieć pewność, że sam zawodnik jest „do wzięcia” zanim zacznie się twarda gra z West Hamem.
„Tottenham prowadzi rozmowy z agentem, Jorge Mendesem, i starają się osiągnąć porozumienie z zawodnikiem — ale nadal nic nie jest gwarantowane, nic nie jest zamknięte.” - powiedział Fabrizio Romano.
Równolegle do gry wszedł Manchester United. United prowadzą rozmowy zarówno z West Hamem, jak i z otoczeniem piłkarza. To wywiera presję na klub sprzedający, by podbił cenę, i na zawodnika, by szybciej określił priorytety.
Kluczowy jest punkt wyjścia. West Ham zaczyna negocjacje od 85 milionów funtów i liczy na to, że kwota urośnie wraz z kolejnymi chętnymi. To warunek, który od razu ustawia rozmowę na poziomie transferu premium.
„West Ham zaczyna od 85 milionów funtów i oczekuje, że cena wzrośnie, ponieważ coraz więcej klubów dołącza do wyścigu.” - powiedział Fabrizio Romano.
Tottenham może mieć argument pozaboiskowy. Fernandes czuje się dobrze w Londynie i może preferować pozostanie w stolicy, co w negocjacjach z agentem bywa równie istotne jak liczby w kontrakcie. Portugalczyk ma za sobą udany sezon w Premier League, a Spurs chcą wzmocnić pomoc przed nadchodzącym sezonem.
Były menedżer Manchesteru United, José Mourinho, zarekomendował Fernandesa jako cel transferowy dla Realu Madryt. Na dziś jednak konkret jest jeden: Tottenham i United są w kontakcie, a West Ham trzyma cenę na poziomie 85 mln funtów.
Źródło: Fabrizio Romano
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się