Zagłębie odwróciło losy meczu w Częstochowie! Raków przegrał 2:3
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Jeden punkt dzielił Raków Częstochowa od zwycięstwa, a skończyło się kompletnym zwrotem akcji. W meczu, który długo układał się pod dyktando gospodarzy, Raków Częstochowa przegrał z Zagłębiem Lubin 2:3. O wyniku spotkania zadecydowały trzy gole w końcówce oraz jedenastominutowy doliczony czas gry.
Początek należał do częstochowian. Gospodarze szybciej wymieniali podania i częściej przenosili ciężar gry pod bramkę Zlatana Alomerovicia. Już w pierwszej połowie Patryk Makuch miał swoje okazje, a bramkarz Zagłębia zatrzymał między innymi uderzenie głową napastnika Rakowa. Goście szukali odpowiedzi w kontratakach, lecz długo brakowało im dokładności w ostatniej fazie.
Bulat dał Rakowowi prowadzenie
W doliczonym czasie pierwszej połowy Raków dopiął swego. Po dośrodkowaniu Stratos Svarnasa Marko Bulat wygrał pojedynek w polu karnym i głową skierował piłkę do siatki. Gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 1:0, choć ich przewaga była przede wszystkim efektem większej aktywności i liczby sytuacji, a nie pełnej kontroli nad każdym fragmentem spotkania.
Po zmianie stron częstochowianie ruszyli po drugiego gola. W 57. minucie Alomerović obronił strzały Mahira Emreliego i Jeana Carlosa, a chwilę później zatrzymał również próbę Makucha. Gdy w 58. minucie Emreli trafił do bramki, radość gospodarzy trwała krótko. Interwencja VAR wykazała pozycję spaloną i Raków nadal prowadził tylko jedną bramką.
Zagłębie wykorzystało moment
Ta decyzja okazała się ważna dla dalszego przebiegu meczu. Zagłębie przetrwało napór i zaczęło coraz odważniej wykorzystywać stałe fragmenty. W 70. minucie po rzucie rożnym Michał Nalepa doprowadził do wyrównania, dobijając piłkę z bliskiej odległości. Asystę przy tym trafieniu zapisał Roman Yakuba, a gol został jeszcze sprawdzony przez VAR.
Raków nie zamierzał odpuszczać. Gospodarze oddali w całym spotkaniu 21 strzałów, przy dziewięciu próbach rywali, i przez długie minuty ponownie naciskali. W 84. minucie sytuacja częstochowian skomplikowała się jednak jeszcze bardziej: Fran Tudor zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko.
Gra w osłabieniu nie odebrała Rakowowi wiary. W 93. minucie VAR wskazał na rzut karny po zagraniu ręką Michalisa Kosidisa. Patryk Makuch nie pomylił się z jedenastu metrów i w szóstej minucie doliczonego czasu wyprowadził Raków na 2:1. Wydawało się, że gospodarze mimo trudności uratowali zwycięstwo.
Dwa ciosy w doliczonym czasie
W końcówce Zagłębie wykorzystało każdą chwilę zawahania rywala. W 87. minucie Marcel Reguła doprowadził do remisu, uderzając z centrum pola karnego. Kilka minut później goście zadali decydujący cios. W 103. minucie Damian Michalski wykorzystał dośrodkowanie Romana Yakuby i strzałem prawą nogą umieścił piłkę w górnym rogu bramki. Na stadionie Rakowa zrobiło się cicho, bo wynik 3:2 dla Zagłębia stał się faktem po najbardziej dramatycznym fragmencie spotkania.
Gospodarze mieli jeszcze kilka minut na odpowiedź, lecz gra w dziesiątkę i zmęczenie odebrały im precyzję. Raków miał 66 procent posiadania piłki, pięć rzutów rożnych i siedem celnych strzałów, ale to Zagłębie lepiej wykorzystało swoje momenty. Zespół z Lubina wywiózł z Częstochowy zwycięstwo, które długo będzie wspominane jako przykład wiary do ostatniej akcji.
Składy
Raków Częstochowa (3-5-2): Kacper Trelowski; Fran Tudor, Bogdan Racovițan, Stratos Svarnas; Jean Carlos Silva, Oskar Repka, Wladyslaw Kocherhin, Tomasz Pieńko, Marko Bulat; Patryk Makuch, Mahir Emreli.
Zagłębie Lubin (3-4-3): Zlatan Alomerović; Aleks Ławniczak, Michał Nalepa, Roman Yakuba; Igor Orlikowski, Filip Kocaba, Damian Dąbrowski, David Čolina; Marcel Reguła, Filip Szymczak, Kamil Nowogoński.
Wynik 2:3 sprawia, że Ekstraklasa zyskała jedno z najbardziej nieprzewidywalnych spotkań tej kolejki. Raków Częstochowa - Zagłębie Lubin pokazał, jak szybko mecz może wymknąć się spod kontroli: przewaga w statystykach nie wystarczyła gospodarzom, a konsekwencja Zagłębia w końcówce przyniosła mu pełną pulę.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się