Borussia Dortmund pokonała Villarreal 3:2. Guirassy odwrócił losy meczu
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
Przez większą część spotkania Borussia Dortmund i Villarreal grali na granicy remisu, ale końcówka zamieniła ten mecz w prawdziwy test odporności. Gospodarze przegrywali 1:2, by dzięki dwóm trafieniom Serhou Guirassy wyjść na prowadzenie, a następnie drżeć o zwycięstwo po jego pechowym samobójczym golu. W spotkaniu Borussia Dortmund - Villarreal padło pięć bramek, a gospodarze rozpoczęli rywalizację w Lidze Mistrzów od zwycięstwa 3:2.
Pierwsza połowa nie zapowiadała takiego scenariusza. Villarreal próbował zagrozić po stałych fragmentach, a Pau Navarro i Georges Mikautadze mieli sytuacje, których nie udało się zamienić na gola. Borussia Dortmund odpowiadała uderzeniami Maximiliana Beiera i Ethana Nwaneriego, jednak dobrze ustawiona defensywa gości długo ograniczała przestrzeń przed bramką. Najpoważniejszym wydarzeniem tej części meczu był uraz Konstantinosa Karetsasa, który w 24. minucie musiał opuścić boisko. Zastąpił go Ethan Nwaneri.
Samobójczy gol otworzył spotkanie
Po przerwie tempo wyraźnie wzrosło. W 53. minucie Maximilian Beier przedarł się do końcowej linii i zagrał piłkę w pole karne, a Renato Veiga skierował ją do własnej bramki. Villarreal nie potrzebował wiele czasu, by odpowiedzieć. W 66. minucie Santiago Mouriño wygrał pojedynek w powietrzu po dośrodkowaniu Georgesa Mikautadze z rzutu rożnego i doprowadził do remisu.
Goście mieli w tym fragmencie swoje argumenty. Gregor Kobel dwukrotnie zatrzymał uderzenia Tajona Buchanana, a później poradził sobie także z próbą Santiego Comesañi. Dortmund utrzymywał jednak większą liczbę ataków pozycyjnych: oddał 18 strzałów przy 13 próbach Villarreal, miał 52 procent posiadania piłki i wywalczył dziewięć rzutów rożnych. Statystyki nie przesądzały jeszcze o wyniku, ale pokazywały, że gospodarze konsekwentnie szukali decydującego fragmentu.
Guirassy odwrócił losy meczu
Przełom nastąpił po wejściu Fábio Silvy. W 80. minucie rezerwowy napastnik zgrał piłkę w pole bramkowe, a Guirassy z bliska trafił na 2:1. Pięć minut później napastnik wywalczył rzut karny po faulu Mouriño i sam wymierzył sprawiedliwość. Uderzenie przy słupku dało Borussii dwubramkową przewagę, choć Villarreal wciąż pozostawał w grze.
W doliczonym czasie emocje wróciły ze zdwojoną siłą. W 93. minucie Guirassy pechowo skierował piłkę do własnej bramki, a goście ruszyli po wyrównanie. Nicolas Pépé zmusił jeszcze Kobela do interwencji, natomiast zablokowane uderzenie Renato Veigi nie przyniosło Villarrealowi trzeciego gola. Dortmund utrzymał wynik, choć po ostatnim gwizdku trudno było mówić o spokojnym zwycięstwie.
Składy
Borussia Dortmund (3-4-2-1): Gregor Kobel, Joane Gadou, Waldemar Anton, Daniel Svensson, Julian Ryerson, Joey Veerman, Felix Nmecha, Maximilian Beier, Konstantinos Karetsas, Marcel Sabitzer, Serhou Guirassy.
Villarreal (4-2-3-1): Péter Gulácsi, Santiago Mouriño, Pau Navarro, Renato Veiga, Sergi Cardona, Santi Comesaña, Pape Gueye, Tajon Buchanan, Nathan Saliba, Tani Oluwaseyi, Georges Mikautadze.
Trzy punkty i ważna lekcja
Dla Borussii to zwycięstwo ma podwójną wartość. Zespół Niko Kovača potrafił wykorzystać przewagę w końcowej fazie meczu i odpowiedział na stratę prowadzenia, ale jednocześnie pozwolił rywalowi wrócić do gry w ostatnich sekundach. Villarreal pokazał, że może rywalizować z Dortmundem jak równy z równym, jednak zapłacił za brak kontroli nad polem karnym w najważniejszym momencie. Największym bohaterem spotkania został Guirassy, autor dwóch goli i pechowego samobójczego trafienia, które nadało końcówce niepotrzebnego napięcia.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się