Co to był za mecz! Barcelona pokonała Real Madryt w El Clasico [WIDEO]
mrogowski_photography / depositphots.com
Redaktor
Opublikowano:
Aktualizacja:
W niedzielne popołudnie Estadi Olímpic Lluís Companys stało się areną jednego z najbardziej ekscytujących El Clásico ostatnich lat. FC Barcelona i Real Madryt stworzyły widowisko, które na długo zapisze się w pamięci kibiców – pełne zwrotów akcji, kontrowersji, świetnych indywidualnych występów i aż siedmiu bramek. Gospodarze ostatecznie okazali się lepsi, pokonując odwiecznego rywala 4:3.
Spotkanie rozpoczęło się w szalonym tempie. Już w 4. minucie sędzia Alejandro Hernandez wskazał na jedenasty metr po faulu Wojciecha Szczęsnego na Viníciusie Júniorze. Do piłki podszedł Kylian Mbappé i pewnym strzałem otworzył wynik meczu (0:1). Real poszedł za ciosem – dziesięć minut później ponownie błysnął Mbappé. Po kapitalnym podaniu Viníciusa, Francuz uderzył precyzyjnie przy słupku, zdobywając swoją drugą bramkę (0:2).
Katalończycy nie dali się zepchnąć do defensywy. W 19. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Eric García, który głową pokonał Courtois i zmniejszył straty (1:2). Chwilę później stadion eksplodował po raz drugi – Lamine Yamal popisał się efektownym rajdem i płaskim strzałem z dystansu wyrównał wynik meczu (2:2). Warto odnotować świetną asystę Ferrana Torresa.
Zaledwie dwie minuty później gospodarze wyszli na prowadzenie. Pedri zagrał idealną piłkę do Raphinhi, który mocnym strzałem przy słupku dał Barcelonie prowadzenie 3:2. Emocje nie opadły nawet w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Najpierw sędzia podyktował drugi rzut karny dla Realu, jednak po analizie VAR zmienił decyzję. Zaraz potem ponownie dał o sobie znać Raphinha – Brazylijczyk podwyższył wynik na 4:2, kończąc pierwszą część meczu z dubletem na koncie.
Po przerwie Real Madryt wprowadził świeżą krew – na boisku pojawili się Brahim Diaz oraz Luka Modrić. Ich wejście tchnęło nieco życia w grę Królewskich. W 70. minucie Vinícius Júnior ponownie obsłużył Mbappé, który skompletował hat-tricka, zmniejszając prowadzenie Barcelony do jednej bramki (4:3).
Końcówka była prawdziwym rollercoasterem. W doliczonym czasie gry Fermin Lopez zdobył przepiękną bramkę technicznym strzałem tuż przy słupku – gol, który mógłby przejść do historii. Niestety dla Barcelony, radość trwała krótko – sędzia po raz kolejny skorzystał z VAR i anulował trafienie z powodu zagrania ręką w poprzedniej fazie akcji.
Mimo dramatycznych prób Realu w ośmiu doliczonych minutach, wynik nie uległ już zmianie. Barcelona utrzymała przewagę i zgarnęła trzy punkty w arcyważnym starciu.
Składy drużyn:
FC Barcelona: Szczęsny – García, Cubarsí, Martínez, Martín – de Jong, Pedri – Yamal, Olmo, Raphinha – Ferran Torres
Real Madryt: Courtois – Vázquez, Tchouaméni, Asencio, Fran García – Ceballos, Valverde, Güler – Bellingham, Vinícius – Mbappé
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się