Jagiellonia wygrała bitwę, Fiorentina wojnę. Europejski thriller we Florencji
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 26.02.2026, 19:36
Aktualizacja: 26.02.2026, 20:01
Na Stadio Artemio Franchi kibice zobaczyli wszystko, co w europejskich pucharach najlepsze – od odwagi i bezczelnej gry gości, przez dramat gospodarzy, aż po nerwową dogrywkę. Jagiellonia Białystok wygrała we Florencji 4:2, ale w dwumeczu to Fiorentina wyszła zwycięsko, meldując się w kolejnej rundzie po łącznym wyniku 5:4.
Pierwsza połowa pod znakiem dominacji Jagiellonii
Mecz rozpoczął się dynamicznie, z Jagiellonią Białystok szybko narzucającą tempo. W 23. minucie Bartosz Mazurek otworzył wynik, wykorzystując podanie od Afimico Pululu i pakując piłkę do siatki z bliskiej odległości. Gospodarze próbowali odpowiedzieć, ale ich akcje, jak strzał Roberto Piccoliego w 20. minucie, były skutecznie bronione przez Sławomira Abramowicza. Tuż przed przerwą, w doliczonym czasie, Mazurek podwyższył na 2:0 po odbitej piłce w polu karnym. Fiorentina miała problemy z organizacją gry, co podkreśliły żółte kartki dla Pietro Comuzzo i Roberto Piccoliego za ostre faule.
W pierwszej części gry Jagiellonia kontrolowała środek pola, wymieniając precyzyjne podania i wykorzystując błędy obrony Fiorentiny. Bramkarz Luca Lezzerini uratował gospodarzy przed wyższym prowadzeniem, broniąc m.in. główkę Tarasa Romanczuka z rzutu rożnego. Mimo prób ataków ze strony Chera Ndoura i Giovanniego Fabbiana, Fiorentina nie zdołała zagrozić poważnie bramce rywali. Połowa zakończyła się dominacją gości, którzy zasłużenie prowadzili 2:0.
Druga połowa i dogrywka pełne zwrotów akcji
Po przerwie Jagiellonia szybko powiększyła przewagę – w 49. minucie Bartosz Mazurek skompletował hat-tricka, strzelając z pierwszej piłki w prawy dolny róg. Fiorentina wprowadziła zmiany, w tym Davida de Geę na bramkę, co ożywiło ich grę, ale początkowo bez efektu. W dogrywce, w 107. minucie, Nicolò Fagioli zmniejszył straty precyzyjnym uderzeniem w górną siatkę. Chwilę później, w 114. minucie, pechowy samobój Tarasa Romanczuka dał Fiorentinie nadzieję na remis, czyniąc wynik 2:3.
Jednak Jagiellonia nie dała sobie wydrzeć zwycięstwa – w 118. minucie Jesús Imaz ustalił wynik na 4:2 niskim strzałem w środek bramki po podaniu Andy'ego Pelmarda. Dogrywka obfitowała w kontrowersje, w tym czerwoną kartkę dla Bernardo Vitala za dyskusje z sędzią oraz liczne żółte kartki za ostre faule. Bramkarze obu ekip, w tym David de Gea, mieli kilka kluczowych interwencji, jak obrona strzału Moise Keana. Ostatecznie goście utrzymali przewagę, mimo prób Fiorentiny na wyrównanie w końcówce.
MAZZZZZZUUUUUREEK! 🤩🚨
— Polsat Sport (@polsatsport) February 26, 2026
HAT-TRICK 19-LATKA WE FLORENCJI! CO ZA HISTORIA! 🤯
📺 Polsat Sport 1, PS Premium 1
📲 Polsat Box Go#UECL pic.twitter.com/G3AWh4hDkH
Fiorentina: L. Lezzerini; P. Comuzzo, M. Pongračić, R. Gosens, Dodô; R. Mandragora, C. Ndour, J. Fazzini, G. Fabbian; R. Piccoli.
Jagiellonia Białystok: S. Abramowicz; N. Wojtuszek, Bernardo Vital, A. Pelmard, B. Wdowik; T. Romanczuk, Álex Pozo, Jesús Imaz, K. Jóźwiak; Afimico Pululu.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się