Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Lech odpadł po karnych. Frederiksen: Nie wykorzystaliśmy szans

Niels Frederiksen

mrogowski_photography / depositphotos.com

Opublikowano:

Aktualizacja:

Lech Poznań odpadł z eliminacji Ligi Mistrzów po porażce w rewanżu z Aarhus GF – rozstrzygnięcie zapadło po rzutach karnych. Lech bronił wysokiej zaliczki z pierwszego spotkania, wygranego 4:1 na wyjeździe. Mimo to poznaniacy nie zdołali zamknąć dwumeczu u siebie i o awansie zdecydował konkurs jedenastek, w którym lepsze okazało się Aarhus.

Po meczu trener Niels Frederiksen wyraził rozczarowanie wynikiem i brakiem skuteczności zespołu. Wskazał na różnicę w efektywności obu drużyn podczas spotkania.

„Było wiele powodów, dla których przegraliśmy to dzisiejsze spotkanie. Kiedy prowadzisz 4:1 po pierwszym meczu na wyjeździe, nie powinieneś przegrać u siebie w rewanżu. Rywale byli dziś bardzo skuteczni, tak jak my byliśmy w Danii. Potrafili wykorzystywać swoje szanse i dobre momenty. My tych okazji nie wykorzystaliśmy, a liczba sytuacji była podobna po obu stronach. Jesteśmy bardzo rozczarowani wynikiem i tym, że nie osiągnęliśmy swojego poziomu. To rozczarowanie jest duże, a powinniśmy obronić zaliczkę z pierwszego meczu.” - powiedział Niels Frederiksen na lechpoznan.pl.

Podobne odczucia wyraził pomocnik Filip Jagiełło. Przyznał, że zespół miał kontrolę nad sytuacją, ale nie dowiózł jej do końca. Zwrócił uwagę, że wynik pierwszego meczu nie oddawał w pełni przebiegu rywalizacji.

„Zawiedliśmy i to wszystko. Mieliśmy wszystko w swoich rękach, a dziś odpadamy. Trudno mi teraz wskazać dokładnie, co było problemem. Wynik 4:1 z wyjazdu trochę nie oddawał rzeczywistości, bo to był naprawdę dobry zespół. Mieliśmy taki rezultat i nie powinniśmy dziś odpaść.” - powiedział Filip Jagiełło na lechpoznan.pl.

Rywalizacja dla Lecha zakończyła się odpadnięciem z eliminacji Ligi Mistrzów po przegranej w rewanżu rozstrzygniętym rzutami karnymi.

Filip Jagiełło podkreślił, że zespół miał kontrolę nad przebiegiem dwumeczu, ale nie udało się utrzymać przewagi do końca. Jego zdaniem wynik 4:1 z pierwszego spotkania nie oddawał w pełni siły Aarhus GF.

Źródło: Lech Poznań

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości