Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Liverpool celuje w Barcolę. PSG nie chce sprzedawać

Grafika Offside.pl

cowardlion / depositphotos.com

Opublikowano: 14.07.2026, 16:01

Aktualizacja: 14.07.2026, 16:05

Liverpool szuka nowej twarzy do ofensywy po odejściu Mohameda Salaha i jeden z najgłośniejszych tropów prowadzi do Paryża. Na liście życzeń jest Bradley Barcola, a stawka jest jasna: jeśli skrzydłowy uzna, że w Paris Saint-Germain nie dostanie roli pierwszego wyboru, temat transferu może przyspieszyć.

Barcola jest obecnie na Mistrzostwach Świata 2026 z reprezentacją Francji, ale to nie zatrzymuje spekulacji wokół jego klubowej przyszłości. David Ornstein przekazał, że Liverpool „naprawdę lubi” zawodnika PSG i ma go wysoko w swoich planach na wzmocnienia.

Kluczowy jest jednak układ sił w samym PSG. Klub nie chce sprzedawać Barcoli, ale – jak podkreśla Ornstein – podchodzi do sprawy realistycznie, bo piłkarz nie jest regularnym starterem, a właśnie tego ma oczekiwać. Do tego dochodzi kontrakt: Barcoli zostały dwa lata umowy z paryskim klubem, co zawsze wpływa na rozmowy o przyszłości.

"Liverpool naprawdę lubi Bradley'a Barcolę. PSG chciałoby go zatrzymać, ale są realistyczni. Ma tylko dwa lata do końca kontraktu. Nie jest regularnym starterem i chce nim być, więc podejrzewam, że byłby otwarty na transfer, jeśli pojawi się odpowiednia okazja." - przekazał David Ornstein.

Ornstein zwrócił też uwagę na finansową stronę ewentualnej operacji, wskazując na wysoką cenę Barcoli. To ważny szczegół, bo Liverpool – nawet jeśli traktuje go jako realną opcję – musi liczyć się z twardą postawą PSG w negocjacjach.

W tym samym przekazie pojawia się jeszcze jeden wątek: Barcola jest łączony również z Arsenalem. Ornstein zasugerował, że sam zawodnik mógłby być zainteresowany takimi kierunkami, co tylko podbija temperaturę wokół jego nazwiska.

"Liverpool ma go wysoko w swoich myślach, a wyobrażam sobie, że Barcola sam byłby zainteresowany klubami takimi jak Liverpool i Arsenal." - przekazał David Ornstein.

Źródło: David Ornstein

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości