Camavinga broni Viniciusa po kontrowersji w Realu
operations@newsimages.co.uk / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 23.12.2025, 16:09
Aktualizacja: 23.12.2025, 16:14
Camavinga broni Viniciusa po rzekomej kłótni w meczu z Sevillą. Gwiazda Realu Madryt, Vinicius Junior, od dłuższego czasu zmaga się z krytyką ze względu na słabszą formę. Ostatnio stał się bohaterem kontrowersji po spotkaniu z Sevillą, gdzie kibice okazali mu niezadowolenie. Jego kolega z drużyny, Eduardo Camavinga, stanął w obronie Brazylijczyka, dementując plotki o wewnętrznym konflikcie.
Podczas meczu na stadionie Bernabeu atmosfera była napięta, a Real Madryt z trudem pokonał Sevillę. W jednym z nagrań z boiska widać, jak Camavinga gestykuluje i mówi coś, co zdaniem niektórych komentatorów było skierowane do Viniciusa. Francuz miał rzekomo powiedzieć: "Jeśli się nie ruszysz, stracisz piłkę." Chwilę później Jude Bellingham uspokajał kolegę słowami: "Spokojnie, spokojnie." Media szybko zinterpretowały to jako frustrację Camavingi postawą Viniciusa na boisku.
Jednak sam Camavinga szybko zareagował na te spekulacje. W odpowiedzi na nagranie w mediach społecznościowych napisał: "Zostawcie go w spokoju, nie mówiłem o nim." Tym samym zaprzeczył, że jego słowa dotyczyły Brazylijczyka. Nie sprecyzował, do kogo były skierowane, ale podkreślił, by dać Viniciusowi spokój. To wydarzenie wpisuje się w szerszy kontekst napięć w drużynie, gdzie Real Madryt walczył o zwycięstwo w trudnych warunkach.
Dodatkowo, gdy Vinicius, pełniący rolę kapitana w tym meczu, schodził z boiska, część kibiców gwizdała, co wielu odebrało jako wyraz frustracji wobec jego gry. Trener Xabi Alonso po spotkaniu stwierdził, że fani mają prawo wyrażać swoje opinie. Sam Vinicius zareagował na to w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie z zejścia z boiska opatrzone jedynie wielokropkiem, co sugeruje jego niezadowolenie z reakcji publiczności.
Źródło: football-espana.net
Deja le en Paz no estaba hablando de El
— Eduardo Camavinga (@Camavinga) December 23, 2025
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się