Raków Częstochowa przegrywa z Fiorentiną w doliczonym czasie
Jakub Ziemianin / Raków Częstochowa
Redaktor
Opublikowano: 20.03.2026, 05:26
Aktualizacja: 20.03.2026, 05:28
W meczu, który zapowiadał się na zacięte starcie, Raków Częstochowa musiał uznać wyższość Fiorentiny po emocjonujących 90 minutach na stadionie ArcelorMittal Park w Sosnowcu. Spotkanie w ramach UEFA Europa Conference League zakończyło się wynikiem 1:2, a decydujący gol padł w doliczonym czasie gry.
Pierwsza połowa: Efektywność Rakowa
Od początku meczu obie drużyny stawiały na ofensywę, ale to Raków Częstochowa objął prowadzenie. Po dynamicznej wymianie podań, Karol Struski wykorzystał swoją szansę i w 46. minucie umieścił piłkę w siatce, precyzyjnie uderzając obok lewego słupka. Do przerwy gospodarze kontrolowali przebieg gry, utrzymując się przy piłce i nie dopuszczając Fiorentiny do sytuacji strzeleckich.
CO ZA POCZĄTEK DRUGIEJ POŁOWY! 💥
— Polsat Sport (@polsatsport) March 19, 2026
Karol Struski otworzył wynik w Sosnowcu 💪
📺 Polsat Sport 1, PS Premium 1
📲 Polsat Box Go#UECL | @Rakow1921 pic.twitter.com/e2oGZ3O7Xu
Druga połowa: Fiorentina odzyskuje kontrolę
Druga połowa przyniosła zmianę dynamiki gry. Fiorentina zaczęła dominować na boisku, a ich starania przyniosły efekt w 68. minucie, kiedy Roberto Piccoli wyrównał stan meczu. Goście nie zamierzali na tym poprzestać, a ich determinacja została nagrodzona tuż przed końcowym gwizdkiem.
Marin Pongracic zaskoczył wszystkich, zdobywając zwycięskiego gola w 90+7 minucie, pozostawiając bramkarza Rakowa Częstochowa bez szans na obronę.
Raków Częstochowa: O. Zych; F. Tudor, B. Racovițan, S. Svarnas; M. Ameyaw, K. Struski, O. Repka, Jean Carlos; P. Makuch, Ivi López, J. Braut Brunes.
Fiorentina: O. Christensen; Dodô, P. Comuzzo, L. Ranieri, F. Parisi; N. Fagioli, C. Ndour, J. Harrison, G. Fabbian, J. Fazzini; M. Kean.