Napoli odwraca losy meczu i wygrywa z Lecce 2:1
pixabay.com
Redaktor
Opublikowano: 14.03.2026, 18:57
Aktualizacja: 14.03.2026, 18:59
W spotkaniu na Stadio Diego Armando Maradona, Napoli pokonało Lecce 2:1, pokazując siłę swojej ofensywy i determinację. Mecz zaczął się niespodziewanie od prowadzenia gości, kiedy to Jamil Siebert zaskoczył obronę Napoli już na początku spotkania. Jednak gospodarze szybko zareagowali, a kluczowymi postaciami okazali się Rasmus Højlund i Matteo Politano, którzy swymi trafieniami zapewnili Napoli cenne trzy punkty w walce o czołowe miejsca w Serie A.
Pierwsza połowa: Lecce obejmuje prowadzenie
Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie, a już w trzeciej minucie Jamil Siebert wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego, posyłając piłkę głową w prawy górny róg bramki Napoli, dając Lecce prowadzenie 1:0. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę, starając się odrobić straty. Intensywne ataki Napoli prowadzone przez Matteo Politano i Eljifa Elmasa nie przyniosły jednak rezultatu w postaci bramki, choć Politano był bliski wyrównania, kiedy jego strzał z krawędzi pola karnego minął prawy słupek. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Lecce, ale z poczuciem, że Napoli jest o krok od wyrównania.
Druga połowa: Napoli odwraca losy meczu
Napoli wróciło po przerwie z jeszcze większym zaangażowaniem. Już w 47. minucie Rasmus Højlund pokazał swoją klasę, odbierając doskonałe podanie w polu karnym i strzelając nisko w środek bramki, wyrównując na 1:1. Lecce próbowało odpowiedzieć, ale brakowało im skuteczności. W 67. minucie to Matteo Politano przyniósł gospodarzom prowadzenie, trafiając do siatki po odbiciu piłki w polu karnym. Napoli kontrolowało grę do ostatniego gwizdka, nie pozwalając Lecce na stworzenie większego zagrożenia pod bramką.
Napoli: A. Meret - S. Beukema, A. Buongiorno, M. Olivera - M. Politano, F. Anguissa, B. Gilmour, L. Spinazzola - E. Elmas, Alisson Santos, R. Højlund.
Lecce: W. Falcone - Danilo Veiga, J. Siebert, Tiago Gabriel, A. Gallo - Y. Ramadani, O. Ngom, S. Pierotti, L. Coulibaly, L. Banda - N. Štulić.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się