Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Alavés zatrzymuje Barcelonę! Sensacja w Vitorii, lider La Liga pokonany

Grafika Offside.pl

LaLiga.com

Opublikowano: 14.05.2026, 05:06

Aktualizacja: 14.05.2026, 05:12

Trybuny Estadio Mendizorrotza eksplodowały z radości, gdy Deportivo Alavés przełamało dominację FC Barcelony i wygrało 1:0. To nie był przypadek, lecz efekt bezbłędnej organizacji i niepohamowanej determinacji, która zatrzymała zespół Hansiego Flicka na drodze po mistrzostwo.

Bramka, która odmienia wszystko

W doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy wydawało się, że Barcelona zaraz złamie defensywę gospodarzy, to Alavés zadało decydujący cios. Po doskonałym dośrodkowaniu Antonio Blanco głową przedłużył piłkę, a przyczajony Ibrahim Diabaté z najbliższej odległości wpakował ją do siatki. Gol do szatni podciął skrzydła liderowi, a miejscowi kibice poczuli, że niemożliwe staje się faktem.

Defensywny mur nie do sforsowania

Barcelona przez całe spotkanie dominowała posiadanie piłki – aż 77% czasu futbolówka była w nogach gości. Jednak podopieczni Quique Sancheza Floresa zbudowali pięcioosobowy mur, którego nie udało się rozbić nawet Rashfordowi, Lewandowskiemu czy Daniemu Olmo. Blaugrana nie oddała ani jednego celnego strzału na bramkę Sivery, choć prób ofensywnych nie brakowało.

Nahuel Tenaglia – cichy bohater i lider

Choć Diabaté zdobył gola na wagę złota, najjaśniejszą postacią był Nahuel Tenaglia. Argentyński obrońca nie tylko dyrygował linią defensywną, ale także kilkukrotnie ratował swój zespół w kluczowych momentach. To on napędzał pressing, czytał zamiary rywali i swoim zaangażowaniem dawał impuls całej drużynie. Bez jego gry Alavés nie dowiózłby tego wyniku do ostatniego gwizdka.

Konsekwencje: walka o utrzymanie trwa, Barca bez marginesu błędu

Dla Alavés to zwycięstwo ma wartość podwójną. Zespół, który przed meczem znajdował się na 18. miejscu, łapie bezcenne punkty w walce o utrzymanie i pokazuje, że nie zamierza łatwo oddać miejsca w elicie. Z kolei Barcelona – mimo utrzymania pozycji lidera – nie może sobie pozwolić na kolejne potknięcia. Przewaga nad Realem Madryt wciąż jest wyraźna, ale taka porażka tuż przed finiszem sezonu może mieć daleko idące reperkusje mentalne.

Składy

Gospodarze: Antonio Sivera – Ángel Pérez, Nahuel Tenaglia, Ville Koski, Victor Parada, Abderrahman Rebbach – Jon Guridi, Antonio Blanco, Denis Suárez – Toni Martínez, Ibrahim Diabaté

Goście: Wojciech Szczęsny – Jules Koundé, Pau Cubarsí, Álvaro Cortés, Alejandro Balde – Marc Casadó, Marc Bernal – Roony Bardghji, Dani Olmo, Marcus RashfordRobert Lewandowski

Przebieg meczu

I. Diabate A. Blanco
45+1'
46'
M. Rashford
62'
↑ R. Bardghji ↓ F. Torres
62'
↑ P. Cubarsi ↓ X. Espart
62'
↑ M. Casado ↓ Pedri
↑ I. Diabate ↓ A. Manas
64'
↑ D. Suarez ↓ P. Ibanez
64'
79'
↑ A. Balde ↓ J. Cancelo
↑ V. Parada ↓ C. Protesoni
80'
A. Rebbach
81'
87'
↑ M. Bernal ↓ T. Marques
89'
J. Cancelo

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości