Wyniki Live
Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Gabriel chciał „piątkę”. Spudłował i Arsenal przegrał finał

Grafika Offside.pl

operations@newsimages.co.uk / depositphotos.com

Opublikowano: 31.05.2026, 07:27

Aktualizacja: 31.05.2026, 07:28

Wziął na siebie najciężar decydującego strzału, ale piłka poleciała nad poprzeczką. Arsenal przegrał finał Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain po rzutach karnych, a twarzą tej porażki stał się Gabriel Magalhães.

Po 120 minutach było 1:1, więc o trofeum musiała rozstrzygnąć seria jedenastek. W niej londyńczycy przegrali 3:4. Kluczowy moment przyszedł na samym końcu: Gabriel poprosił o wykonanie piątego rzutu karnego, a jego uderzenie przeleciało nad poprzeczką.

Wcześniej w serii pomylił się też Eberechi Eze. Po stronie Arsenalu swoje próby wykorzystali Declan Rice i Gabriel Martinelli, ale to nie wystarczyło, by domknąć finał na własnych warunkach. Ważnym epizodem był też moment, w którym David Raya obronił strzał Nuno Mendesa z PSG, utrzymując Arsenal w grze, zanim przyszło decydujące pudło.

Po meczu Mikel Arteta nie uciekał od konkretu: Gabriel nie został „wypchnięty” do roli egzekutora, tylko sam chciał wziąć odpowiedzialność za najtrudniejszą próbę. Trener podkreślił też, że w takim finale o wyniku potrafi zadecydować detal – jakość ostatniego dotknięcia piłki.

"On chciał wziąć piątkę." - powiedział Mikel Arteta.

Arteta przyznał jednocześnie, że plan na rzuty karne musiał zostać zmieniony, bo część głównych wykonawców nie była już na boisku. To przełożyło się na dobór strzelców i – w jego ocenie – na końcową skuteczność. Arsenal nie miał tej samej precyzji co PSG i w serii, gdzie margines błędu jest minimalny, to wystarczyło, by tytuł odjechał.

"Byliśmy niefortunni, że nie mieliśmy tej samej precyzji i efektywności, co oni." - powiedział Mikel Arteta.

Źródło: CaughtOffside

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości