Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Kane trafił dopiero za drugim razem. VAR kazał powtórzyć karny

Grafika Offside.pl

CosminIftode / depositphotos.com

Opublikowano: 18.06.2026, 06:16

Aktualizacja: 18.06.2026, 06:25

Jeden rzut karny, dwie próby i decyzja, która odwróciła przebieg akcji. Harry Kane dał Anglii prowadzenie z Chorwacją, ale dopiero po interwencji VAR i powtórce.

Kluczowa sytuacja zaczęła się w polu karnym Chorwatów. Sędzia wskazał na „jedenastkę” po faulu Luki Modricia na Noni Madueke. Anglia dostała szansę na szybkie otwarcie wyniku, a do piłki podszedł Kane.

Pierwsze uderzenie napastnika obronił Dominik Livaković. Chorwacki bramkarz wygrał pojedynek, a przez moment wyglądało na to, że gospodarze sytuacji wyszli z największych tarapatów bez straty gola.

Wtedy do gry wszedł VAR. Analiza wykazała, że Livaković zbyt wcześnie opuścił linię bramkową przy interwencji, co w świetle przepisów oznaczało konieczność powtórzenia rzutu karnego. Pierwsza obrona była więc „udana” tylko do czasu weryfikacji, a decyzja technologii zmieniła wynik tej samej akcji.

Przy drugiej próbie Kane nie zostawił już miejsca na dyskusję. Uderzył skutecznie i zdobył bramkę na 1:0 dla Anglii. W jednej sekwencji widać było, jak mocno VAR wpływa dziś na decyzje sędziów: od obronionego karnego do powtórki i gola w ciągu kilkudziesięciu sekund.

Źródło: beIN SPORTS

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości