Fabregas nie zamknął drzwi do Realu. Jasno o roli
Pixabay.com
Redaktor
Opublikowano: 12.05.2026, 15:34
Aktualizacja: 12.05.2026, 15:34
Drzwi do Realu Madryt nie zostały przez niego zatrzaśnięte, choć dziś jego codzienność ma zupełnie inny adres. Cesc Fabregas przyznał, że w przyszłości mógłby rozważyć pracę w Madrycie, ale jednocześnie podkreślił, że nie planował żadnej zmiany i czuł się spokojny w Como.
W rozmowie cytowanej przez Cadena COPE Fabregas nie zbudował wokół siebie atmosfery „następnego w kolejce”. Zamiast tego postawił granicę, która w jego przypadku była kluczowa: interesowała go wyłącznie rola pierwszego szkoleniowca, bez wchodzenia w projekt jako asystent.
"Nie mam czerwonej linii. Jedna czerwona linia, i byłem bardzo jasny w tej kwestii od początku, to że nie chciałbym być asystentem... na przykład. Jestem pewien, że chcę być głównym trenerem. Co do możliwości pracy w Realu Madryt? Nawet o tym nie myślałem ani tego nie rozważałem. Nie miałem na to czasu." - powiedział Cesc Fabregas.
Równolegle były pomocnik przypomniał, gdzie realnie znajduje się dziś jego pozycja. Fabregas pracował jako menedżer Como w Serie A, miał udziały w klubie i opisywał swoją rolę szerzej niż tylko prowadzenie treningów: od decyzji sportowych po wpływ na transfery. W tej układance akcentował komfort pracy i poczucie rozwoju.
"Jestem udziałowcem klubu (Como), widziałem projekt, aby zacząć trenować, mam kontrakt i jestem bardzo zrelaksowany... Jestem w miejscu, które pomaga mi się rozwijać i jestem bardzo szczęśliwy. To ja dokonuję transferów." - powiedział Cesc Fabregas.
Fabregas odniósł się też do głośnego incydentu z udziałem Viniciusa Juniora i Xabiego Alonso, przenosząc ciężar z emocji na zarządzanie drużyną. W jego ujęciu kluczowa była gotowość do podjęcia właściwej decyzji w krytycznym momencie i zasada, że zespół musi stać ponad jednostką.
"To, co się stało z Xabim Alonso i Viniciusem... to moment, w którym musisz być przygotowany, aby podjąć dobrą decyzję, a przede wszystkim, co czyni cię lepszym trenerem, to że musisz myśleć najpierw o zespole. Nikt nie jest lepszy od zespołu, nikt nie jest silniejszy od zespołu, i nikt nie jest ponad zespołem." - powiedział Cesc Fabregas.
W tej samej wypowiedzi Fabregas podkreślił też swój podziw dla pracy Luisa Enrique i Carlo Ancelottiego, wpisując własne ambicje w ramę szacunku do trenerów z najwyższej półki.
Źródło: Cadena Cope
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się