Kolejorz bez litości. Lech dopina formalności i melduje się w kolejnej rundzie
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 27.02.2026, 04:18
Aktualizacja: 27.02.2026, 05:31
Nie było nerwówki, nie było chaosu. Była za to pełna kontrola i cierpliwe czekanie na moment, który rozstrzygnie wszystko. Lech Poznań zrobił dokładnie to, czego oczekiwano – wygrał u siebie z KuPS 1:0 i bez większych emocji zamknął dwumecz wynikiem 3:0. Awans do kolejnej rundy UEFA Europa Conference League ani przez moment nie był zagrożony.
Pierwsza połowa: Dominacja Lecha bez efektu
Mecz rozpoczął się od ataków Lecha Poznań, który już w 2. minucie zagroził bramce rywali. Mikael Ishak oddał mocny strzał z krawędzi pola karnego, ale Johannes Kreidl pewnie obronił. W 9. minucie KuPS musiało dokonać wymuszonej zmiany z powodu kontuzji Akseli Puukko, którego zastąpił Rasmus Tikkanen.
W 12. i 36. minucie Lech Poznań egzekwował rzuty rożne, jednak obrona KuPS skutecznie wybijała piłkę. Patrik Wålemark w 40. minucie był bliski gola, ale jego strzał minimalnie minął słupek.
Kontrowersje pojawiły się w 29. minucie, gdy Antonio Milić otrzymał żółtą kartkę za ostry faul. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, mimo przewagi gospodarzy w posiadaniu piłki.
Lech Poznań kontrolował grę, wymieniając krótkie podania, ale brakowało precyzji w finalnych akcjach. KuPS skupiało się na obronie, sporadycznie kontratakując.
Druga połowa: Decydujący gol i obrona wyniku
Po przerwie Lech Poznań kontynuował presję. W 48. minucie Michał Gurgul został ukarany żółtą kartką za ostry atak. W 49. minucie Pablo Rodriguez oddał strzał na bramkę, który obronił Johannes Kreidl.
Przełom nastąpił w 65. minucie, gdy Pablo Rodriguez strzelił gola z granicy pola karnego, umieszczając piłkę w dolnym prawym rogu siatki. To jedyna bramka meczu, która dała prowadzenie Lechowi Poznań.
W 70. minucie trener Lecha wprowadził Alexa Douglasa za Antonio Milicia. KuPS próbowało wyrównać, ale w 87. minucie Bartosz Mrozek świetnie obronił strzał Petteri Pennanena.
W końcówce, w 90. minucie sędzia doliczył 3 minuty, a Lech Poznań utrzymał wynik mimo presji rywali. Żółte kartki otrzymali jeszcze Daniel Håkans i Michał Gurgul.
Druga połowa przyniosła więcej zmian, w tym wejście Ali Gholizadeha i Yannicka Agnero za Patrika Wålemarka i Mikaela Ishaka. KuPS miało okazje, ale brakowało skuteczności.
Lech Poznań: B. Mrozek; Joel Pereira, M. Skrzypczak, A. Milić, M. Gurgul; A. Kozubal, T. Ismaheel, P. Wålemark, Pablo Rodríguez, L. Palma; M. Ishak.
KuPS: J. Kreidl; D. Agyei, T. Hämäläinen, A. Lötjönen, C. Antwi; N. Kujasalo, V. Gasc, B. Armah, O. Ruoppi, P. Pennanen; G. Engvall.