Lewandowski pożegnał Barcelonę. Ekscytujący i trudny dzień
mrogowski_photography / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 18.05.2026, 05:51
Aktualizacja: 18.05.2026, 06:02
To był wieczór, w którym wynik zszedł na drugi plan. Robert Lewandowski po raz ostatni zagrał przed kibicami FC Barcelony, a po końcowym gwizdku dostał od drużyny scenę tylko dla siebie.
Stawką nie był już kolejny mecz w La Liga, tylko domknięcie rozdziału: napastnik ogłosił, że odejdzie z klubu po wygaśnięciu kontraktu w czerwcu. Po zwycięstwie 3:1 z Realem Betis pożegnał się z trybunami i przemówił do kibiców.
Sam mecz zakończył się wygraną Barcelony 3:1, ale najważniejszy obraz pojawił się dopiero po nim. Lewandowski został uniesiony w górę przez kolegów z zespołu, a potem stanął przed fanami, by powiedzieć wprost, jak odbiera ten moment.
"Dla mnie to ekscytujący i trudny dzień, ale kiedy przyjechałem, wiedziałem, że to bardzo duży klub, a dzięki waszej miłości było to niesamowite." - powiedział Robert Lewandowski.
W szatni i wśród tych, którzy zostają, dominowało jedno: uznanie dla roli, jaką pełnił w zespole. Gavi nie ukrywał, że odejście Polaka zostawi po sobie pustkę, a jego klasę opisał bez półśrodków.
"Będziemy go bardzo brakować. Jest jednym z najlepszych napastników w historii." - powiedział Gavi.
Podobny ton miał Raphinha, który zwrócił uwagę na detal mówiący wiele o nastawieniu drużyny w tym konkretnym spotkaniu: zespół chciał, by Lewandowski dołożył do pożegnania bramkę, ale ostatecznie liczyło się coś innego.
"Chcieliśmy, aby zdobył bramkę, ale najważniejsze było uczucie, jakie wszyscy mamy do niego." - powiedział Raphinha.
Źródło: Mundo Deportivo
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się