Xavi obwinia Laportę za brak powrotu Messiego
canno73 / depositphotos.com
Redaktor
Opublikowano: 09.03.2026, 06:28
Aktualizacja: 09.03.2026, 06:31
Xavi Hernandez oskarża Joana Laportę o to, że Lionel Messi nie wrócił do FC Barcelony latem 2023 roku. Krytykuje, że prawdziwym liderem klubu jest Alejandro Echevarría, a nie Laporta.
Xavi nie przebiera w słowach mówiąc o swoim byłym prezydencie. Twierdzi, że jego powrót do klubu jako menedżera był z powodu Laporty, ale czuje się zdradzony. "Laporta mnie zawiódł," ujawnia Xavi. Wskazuje jednak, że to Echevarría pociągał za sznurki i to on decydował o zwolnieniu Xaviego. Sytuacja dodatkowo się skomplikowała, gdy Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów po porażce z PSG, a w La Liga musiała uznać wyższość Realu Madryt.
Xavi ogłosił swoją decyzję o odejściu już w styczniu 2024 roku. Po przegranej z PSG miał rozmowę z Echevarríą, który sugerował, że jego przyszłość w klubie jest niepewna. "Alejandro zadzwonił do mnie i powiedział, że musimy porozmawiać. Wiedziałem, że czas odejść," wspomina Xavi. Choć klub próbował go przekonać do pozostania, Xavi postawił na swoim – dobro drużyny i jego własne było dla niego priorytetem.
Na miejsce Xaviego przyszedł Hansi Flick, ale pytanie, kto tak naprawdę rządzi Barceloną, pozostaje otwarte.
Źródło: Football España