Offside.pl - pobierz aplikację z Google Play

Vlahović na celowniku Bayernu. W grze wolny transfer

Dušan Vlahović

m.iacobucci.tiscali.it / depositphotos.com

Opublikowano: 11.05.2026, 07:53

Aktualizacja: 11.05.2026, 08:27

Dusan Vlahović mógł zagrać ostatnie miesiące w Serie A w barwach Juventusu. Stawką jest duży ruch na rynku: Bayern Monachium rozważa Serba jako opcję na pozycję numer dziewięć i potencjalnego następcę Harry’ego Kane’a.

Kluczowy punkt to kontrakt. Umowa Vlahovicia z Juventusem nie została jeszcze przedłużona, a to otwiera scenariusz odejścia po sezonie. Według La Gazzetta dello Sport napastnik może być dostępny nawet na zasadzie wolnego transferu, co w praktyce zmieniałoby układ sił w rozmowach: klub kupujący nie płaciłby kwoty odstępnego, a ciężar negocjacji przesunąłby się na warunki kontraktu i wynagrodzenie.

To właśnie pensja jest tu istotnym elementem. Vlahović jest najlepiej opłacanym zawodnikiem Juventusu, a brak porozumienia w sprawie nowej umowy sprawia, że temat przyszłości wraca przy kolejnych doniesieniach transferowych. Z perspektywy turyńskiego klubu przeciąganie rozmów zwiększa ryzyko utraty kluczowego gracza bez wpływu z transferu.

Sportowo Serb wciąż dostarcza argumentów na boisku. W ostatnim czasie strzelił ważnego gola przeciwko Lecce, podtrzymując swoją pozycję jako napastnika, który potrafi rozstrzygać mecze pojedynczym trafieniem.

Wątek Bayernu nie sprowadza się jednak wyłącznie do nazwiska i dostępności rynkowej. Włoski dziennik podkreślił, że profil Vlahovicia miał lepiej pasować do stylu gry w Bundeslidze niż do realiów Serie A. Dla Monachium oznacza to poszukiwanie napastnika, którego charakterystyka może przełożyć się na ligę opartą na większej intensywności i częstszych fazach gry w polu karnym.

Na tym etapie mowa o zainteresowaniu i rozważaniu transferu, a nie o finalnych ustaleniach. Jedno jest pewne: przy nieprzedłużonym kontrakcie i potencjalnej opcji wolnego transferu nazwisko Vlahovicia staje się dla Bayernu rynkowo „do wzięcia” w sposób, który trudno zignorować.

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Czytaj także:

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zaloguj się

Podobne wiadomości

Wszystkie artykuły

Ostatnie wiadomości